Tego można się było spodziewać. Po tym jak lider The Flaming Lips, Wayne Coyne, ostro skrytykował zespół Arcade Fire za pretensjonalność i złe traktowanie fanów, odpowiedzi ze strony Arcade Fire mogliśmy być pewni. Głos w sprawie postanowił zabrać wokalista kanadyjskiej grupy, Win Butler.
"Najgorszym zarzutem Coyne'a w stosunku do Arcade Fire jest twierdzenie, że traktujemy naszych fanów jak gówno", pisze Butler w krótkim oświadczeniu opublikowanym na stronie zespołu. "Nie mogę sobie także wyobrazić dlaczego mielibyśmy być wyniośli w stosunku do The Flaming Lips, zespołu, którego muzykę kochamy od lat".


Przysłowiowe wiadro pomyj wylał właśnie na głowy muzyków 











