x

Post z tagiem WarrenG

Warren G. "The G-Files" - mamy okładkę i nową datę!



Kilka tygodni temu donosiliśmy wam o tym, że po raz kolejny przełożona została premiera najnowszego albumu Warrena G., zatytułowanego The G-Files. Album, którego tytuł wyraźnie inspirowany jest oryginalnym tytułem serialu Z Archiwum X, najpierw miał ukazać się pod koniec stycznia tego roku - gdy ta data minęła, a płyty nie było ani widu, ani słychu, ogłoszono, że ukaże się... W połowie lutego.

Jak można łatwo wywnioskować - płyta nie ukazała się i wtedy.
Zapowiedziano ją więc na środek jesieni, 13. października. Jak się teraz jednak okazuje, datę zmieniono po raz kolejny! Na kiedy? O tym poniżej, w dalszej części newsa możecie też zobaczyć okładkę płyty - co udowadnia, że w kwestii albumu, na szczęście, jednak coś do przodu rusza.

Czytaj dalej Warren G. "The G-Files" - mamy okładkę i nową datę!

Warren G. jak Sójka od Brzechwy

Był kiedyś wiersz - pamiętam go z dzieciństwa - autorstwa Jana Brzechwy, o Sójce, która "wybiera się za morze, ale wybrać się nie może". I tak, jak bohaterce wiersza nie udało się wylecieć w podróż, bo co i rusz znajdowała ekstremalnie ważne i pilne do załatwienia sprawy na miejscu, tak też i legendzie G-funku ze Stanów Zjednoczonych, Warrenowi G., nie udaje się wydać nowego albumu.

Jego follow-up do In The Mid-Nite Hour, zatytułowany The G-Files, miał się początkowo ukazać 27. stycznia tego roku. W kilka dni później okazało się, że płyta ukaże się 10. lutego. Wygłodniali fani brzmień prosto z Zachodniego Wybrzeża ostrzyli sobie już zęby i kapała im ślinka - niestety, musieli obejść się smakiem, bo Warren sprezentował im wszystkim mało smakowitą... Figę z makiem. Albumu jak nie było, tak nie ma. Co się dzieje?

Czytaj dalej Warren G. jak Sójka od Brzechwy

Klasyk Na Weekend: Foesum "Perfection" [LP]

Dla jednych koniec maja i początek czerwca jest czasem przedsesyjnych depresji, dla drugich- okresem ciężkiej pracy, dla jeszcze innych pierwszymi, najsłodszymi chwilami lenistwa i początkiem wakacji. Nawet ci pierwsi już niebawem, zamiast katować Atmosphere i rozkminiać szesnastokrotnie złożone metafory Aesop Rocka, będą chcieli sięgnąć po coś, co będzie pasować do wakacyjnych, gorących imprez. Dzisiejszy Klasyk Na Weekend jest właśnie dla nich!

Na mapie Zachodniego Wybrzeża, w połowie lat '90-tych, można było postawić wiele punktów, w których hip-hop - a w szczególności G-funk - brzmiał wyśmienicie. Dziś miejscem, do którego was zabierzemy, będzie Long Beach, gdzie zawiązała się współpraca zapomnianego, niedocenianego i pomijanego trio - Foesum. Zespołu, który w 1996 zrzucił bombę, która do dziś powoduje uśmiech na twarzach wszystkich fanów Westcoastu. Tytuł doskonale oddaje zawartość... Ta bomba nazywała się Perfection.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Foesum "Perfection" [LP]

Tha Twinz - westcoastowy kolektyw powrócił, mamy singiel!

Pamiętacie krążek Conversation, który - razem z całą falą G-funkowych brzmień - zalał nas w połowie lat '90-tych? Współpracujący z obozem Warrena G. duet Tha Twinz, składający się z bliźniaków z Long Beach, wydał jeden klasyczny album, by na prawie 15 lat praktycznie ucichnąć.

Teraz - całkiem niepostrzeżenie - trafia do nas drugie, długo oczekiwane wydawnictwo, pod tytułem Tha Loccs, obsadzone bardzo smakowicie. Gościnnie pojawiają się Snoop Dogg i Lil 1/2 Dead!

Czytaj dalej Tha Twinz - westcoastowy kolektyw powrócił, mamy singiel!

Mac Dre - Romp In Peace [1970-2004] - portret legendy Bay Area

Chyba każdy rapowy region ma swoją ikonę, która w tragicznych okolicznościach opuściła przedwcześnie świat i której hołd oddają wszyscy, jeśli nie muzyką, to na koszulkach lub na murach. W Nowym Jorku są to Notorious B.I.G. czy Big Pun, w Los Angeles 2Pac, w Compton Eazy-E, w Houston Pimp C. W Bay Area taką postacią jest Mac Dre.

Choć w Europie jest praktycznie nieznany, a w całych Stanach często zapominany, to w rodzimym regionie nadal otacza go kultowy status. Dlatego w ramach Bay Area Week nie mogliśmy nie przybliżyć wam sylwetki twórcy Thizzle Dance.

Czytaj dalej Mac Dre - Romp In Peace [1970-2004] - portret legendy Bay Area

Warren G. "Regulate... G-Funk Era" [LP]

Warren G. to legenda Zachodniego Wybrzeża. Choć już od lat egzystuje gdzieś na uboczu, w 1994 roku nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek tak się stanie - więcej, wytwórnia DefJam wydała wtedy jego debiutancki, solowy album, który stał się jedną z najlepiej sprzedających się płyt hip-hopowych dekady lat '90-tych.

Idealny timing, znakomita produkcja, przepełnione słońcem i kłębami - nie zawsze tytoniowego - dymu bity i wersy o tym, jak wygląda miejskie życie młodego, afroamerykańskiego chłopaka i jego kumpli z Long Beach w Kalifornii - wszystko to spowodowało, że Warren stał się, dzięki G-funkowemu albumowi, megagwiazdą.

Czytaj dalej Warren G. "Regulate... G-Funk Era" [LP]

Letnie uderzenie Warrena G.

Podczas gdy wszyscy smażą się na słońcu, legenda Westcoastu, Warren G.,ciężko pracuje nad swoim najnowszym albumem. Dzięki temu możemy wam zaprezentować jego najnowszy singiel, idealnie pasujący na letnie upały.

'Crush' z gościnnym udziałem Ray J'a to bujający chilloutowy track, który polecamy wam sprawdzić. Link w dalszej części newsa.

Czytaj dalej Letnie uderzenie Warrena G.

Snoop Doggy Dogg - Doggystyle

Szesnaście lat temu Calvin Broadus Jr. nie był jeszcze znany jako wielki Snoop Dogg. Wtedy debiutował swoim pierwszym solo jako Snoop Doggy Dogg w labelu-legendzie - Death Row. Znany z featuringów na 'Chronic' Dr.Dre 22-latek, zaopatrzony w bity 'doktorka' zapewnił nam jedną z najlepszych płyt w historii gatunku. Charakterystyczny głos i melodyjne flow, którego dziś możecie słuchać w co drugim rapowym klipie na MTV, wtedy było czymś zupełnie nowym i rzuciło pół świata na kolana.

Wychudzony afroamerykanin z Long Beach tą jedną płytą zapewnił sobie wieczny szacunek hiphopowców. Nawet jeżeli wydawał potem w wytwórni Mastera P, nagrywał z przedziwnymi osobistościami z trzeciej ligi, lansował się po najgorszej marki programach telewizyjnych i nigdy już nie nagrał płyty na poziomie 'Doggystyle' (pomimo kilku innych znakomitych krążków), nikt nigdy nie powiedział o nim, że jest słaby. Jego debiut przepełniony g-funkowym brzmieniem 'zachodniej strony' w wykonaniu Dre w najwyższej formie z pomocą innego geniusza - Daza, dały efekt, którego dziś słucha się z taką samą przyjemnością jak te kilkanaście lat wcześniej. Bezczelne linijki gospodarza, który łamał wszelkie dotychczasowe granice inteligentnej błyskotliwości (dodatkowo trafiając do mas, a pogodzić te dwie rzeczy to sztuka) w połączeniu ze śmietanką westcoastu (Dr. Dre, Dogg Pound, Lady Of Rage, Warren G, Nate Dogg) dały niepowtarzalny efekt - klasykę g-funku, klasykę hip-hopu, klasykę muzyki w ogóle.

Czytaj dalej Snoop Doggy Dogg - Doggystyle

Warren G. jednak bezpieczny

Warren Griffin III., znany bardziej jako Warren G. - główna siła napędowa G-funkowego nurtu hiphopu w Kalifornii lat '90-tych, może odetchnąć z ulgą. Sąd w Stanach Zjednoczonych ostatnio zdecydował się umorzyć postępowanie wszczęte przeciwko Warrenowi za posiadanie narkotyków. Zarzuty nielegalnego posiadania środków odurzających, w ilości mającą na celu dystrybucję, postawiono mu w połowie czerwca tego roku. Całą sprawę opisujemy bardziej szczegółowo w dalszej części artykułu.

Czytaj dalej Warren G. jednak bezpieczny

Warren G - nowy album

Warren G to postać znana każdemu dla kogo West Coast nie kończy się na Snoopie i Dre. Legenda, teraz podobno między jednym a drugim konfliktem z prawem, zbiera się do kolejnej płyty, którą wstępnie zatytułował 'The G Files'. Możecie już nawet posłuchac przygotowanego przez Dj Ill Will nowego singla zatytułowanego 'She Got Her Own Ringtone'. Tytuł przerażający, ale nie jest aż tak źle jak możnaby się spodziewać. 'Regulate' to to nie jest, ale sprawdzić można.

Czytaj dalej Warren G - nowy album

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music