Zawsze słuchając naszych ulubionych artystów mamy wrażenie, że najlepiej byłoby, jakby puszczali jedną płytę w tygodniu. Kiedy jednak któryś z nich zaczyna regularnie zarzucać nas nowym materiałem, zdajemy sobie sprawę, że "co za dużo, to niezdrowo". Brother Ali ostatnio puszczał sporo muzyki, ale ciężko było mieć mu to za złe, bo poziom, który reprezentowała, był naprawdę wyśmienity.Kiedy wyszło Truth Is Here myśleliśmy, że po EP-ce znowu nastąpi długa cisza i dopiero po dwóch trzech latach reprezentant Rhymesayers wróci z nowym longplayem. Pomyłka. Us ukazało się zaledwie kilka miesięcy potem. Czy reguła nadmiaru muzyki w tym wypadku może mieć rację bytu?




Ledwie parę miesięcy upłynęło od premiery EP/DVD
Na undergroundowej scenie USA 











