Ta płyta ukazała się w marcu tego roku i trochę ją przegapiliśmy - ale od czego ma się znajomych, którzy swoim "Sprawdź to, a potem sprawdź tamto" czasem denerwują, a czasem naprowadzają na prawdziwe perełki. Keelay i Zaire to dwóch producentów, których kojarzą chociażby fani Emilio Rojasa. Teraz przyszła pora na pierwszy album producencki. Lista gości to znakomita mieszanka doświadczonych asów, jak Tash z Tha Alkaholiks czy Cali Agents, niedocenionych wymiataczy, jak Supastition, Emilio, czy Tunji z Inverse, aż po zupełnie nienzanych, ale radzących sobie znakomicie kotów, w typie Slo Mo czy Prophita. Dorzućcie do tego wokalistów na poziomie, jak Phonte czy Dminor. Jak wyszło?


Powoli zbliżający się do końca tydzień, stoi u nas pod znakiem 
Tym razem na tapetę wchodzi zachodnie wybrzeże, bo właśnie stamtąd pochodzi 












