
Czwartkowy, pożegnalny koncert legendarnego zespołu The Police w Madison Square Garden nie był pozbawiony akcentów humorystycznych. Przed wyjściem zespołu na bis broda Stinga została ceremonialnie zgolona za sceną. Cały proces golenia był transmitowany na telebimach dla publiczności.
Koncert był kulminacją reaktywacyjnej trasy koncertowej, która rozpoczęła się ponad rok temu. Odbył się on w Nowym Jorku nie bez przyczyny. To właśnie tam grupa rozpoczęła swoją pierwszą trasę koncertową 30 lat wcześniej. "Cieszę się, że mogłem znów grać z moimi przyjaciółmi, to dla mnie zaszczyt", mówił Sting. "Za największy sukces tej trasy koncertowej można uznać fakt, że się na wzajem nie pozabijaliśmy", dodał.















