Doskonale pamiętam, jak na początku XXI. wieku zarówno ja, jak i wiele innych osób, marzyło o tym, żeby Mos Def - bądź co bądź jeden z najciekawszych i najbardziej utalentowanych MCs w pełnym tego słowa znaczeniu - zrobił sobie przerwę od grania w filmach i udzielania się w pobocznych projektach (do których można zaliczyć jego wydany w 2004 roku, z grupą The Black Jack Johnson, album The New Danger), i wydał w końcu płytę czysto hip-hopową. W 2006 roku dostaliśmy True Magic - pierwszy od 7 lat album, swoisty follow-up do Mos Def & Talib Kweli Are Black Star i klasycznego już Black On Both Sides (tego, na którym znalazło się Ms. Fat Booty). Niestety, co trzeba przyznać otwarcie, płytka stanowiła rozczarowanie, i do wyżej wspomnianych albumów było jej naprawdę daleko. Teraz, po kolejnych trzech latach, dostajemy następny album. Jak jest tym razem, w przypadku The Ecstatic?


W dzisiejszym odcinku
Jedną z pierwszych płyt, które
Ilość raperów, którzy chcieliby umieć rymować storytellingi tak jak
Pobawimy się teraz trochę w plotkarstwo, ale temat mamy jak najbardziej poważny. Jeden z najlepszych raperów w historii, najczęściej chyba propsowany w kawałkach kolegów po fachu - 











