Wszyscy uważni czytelnicy Spinnera pewnie wiedzą już, że kilka dni temu światło dzienne ujrzał kolejny mixtape Saigona zatytułowany Warning Shots 2. Słowo "kolejny" należy tutaj mocno zaakcentować, żeby było jasne, że naprawdę chcemy już dostać pierwszy oficjalny album tego kota.
Musimy przyznać się, że trochę przegapiliśmy ten teledysk, bo pojawił się już blisko tydzień temu, ale nie zwalnia nas to z obowiązku podzielenia się z wami numerem w którym Saigon nawija na bicie Buckwilda. Nie mówcie, że was to nie zaciekawiło. Dziwny tytuł nie powinien was zniechęcać. To naprawdę niezły numer.
Nowy Jork jakiś czas temu zamarł w kwestii rapu. Stolica hip-hopu zaczęła zżerać własny ogon przez to, że młodzi i zdolni raperzy nie mieli szans wypłynąć, a starsi nie zawsze potrafili utrzymać kulturę w dobrej formie. Wśród potencjalnych następców dinozaurów z 5 Boroughs najczęściej wymieniało się dwóch - Papoose'a i Saigona.
Ironią losu jest, że pierwszy z nich do dziś zarzuca nas swoimi, coraz mniej interesującymi mixtape'ami, a płyty jak nie było tak nie ma. Drugi przygotowywał materiał z Just Blazem, który "utknął" w korporacyjnych machinach, po czym zrobił spontaniczny projekt w jeden dzień wraz ze Statik Selektah... I tyle. Wygląda jednak na to, że ta sytuacja ulegnie zmianie!
Statik Selektah to producent, który zyskał sobie szacunek i uznanie środowiska, a przynajmniej bardzo dużej jego części, bez specjalnego pchania się przed kamery. Jego muzyka broni się sama, a jej klimat ze złotej ery - podlany soulowym lub funkowym sosem - pozornie nie jest niczym zaskakującym, ale swoim poziomem przekonuje do siebie ludzi na całym świecie.
Nie ma co się dziwić, że oczekiwanie na kolejny album producencki bostończyka robi się denerwujące, im jest dłuższe. Dla wszystkich fanów dwie dobre wiadomości... Pierwsza - odliczanie już długo nie potrwa. Druga - mamy pierwszy singiel z gościnnym udziałem Lil Fame'a z M.O.P., Seana Price'a z Boot Camp Click i Saigona. Warto posłuchać. Czemu?
Sytuacja wydawnicza Saigona jest conajmniej dziwaczna. Jego album z Just Blaze'em miał się ukazać "x" czasu temu i do dziś go nie ma, i nie wiadomo, czy będzie. Co ciekawe mimo, że newcomer zajmuje się głównie gościnnymi występami i nagrywaniem albumów w 24 godziny (tak powstała płyta ze Statik Selektahem), to jest na tyle ciekawym raperem, że nadal przyciąga naszą uwagę.
Moją reakcją, kiedy zobaczyłem, że pojawił się nowy klip Saigona naturalnie było zaciekawienie. Same nasuwały się pytania: Czy podgrzeje atmosferę? Czy to zapowiedź albumu? Co ten klip właściwie promuje?
Producenci często stoją w cieniu, odwalając naprawdę ogromną część roboty i sukcesu przeróżnych ekip. Teraz, ze wspomnianego cienia, postanowił wyjść człowiek współodpowiadający za dorobek Jedi Mind Tricks.
Mowa o Stoupe, którego pierwszy album producencki pojawia się na sklepowych półkach właśnie dziś. Jak się zapowiada?
Takie płyty jak ta mają w sobie trochę groteski. Ale takiej groteski życzylibyśmy sobie jak najwięcej. Otóż Saigon, który któryś już rok z kolei zbiera się do premiery oficjalnego albumu - a w międzyczasie zdążył już zakończyć (i rozpocząć na nowo) muzyczną karierę...
...zamknął się na jeden dzień w studiu ze Statik Selektah i nagrał całą płytę, która zapowiadała się bardzo smakowicie! Jesteście ciekawi jak wyszło? O tym w recenzji.
Niedawno rapowy światek zelektryzowały dwa beefy. Jeden, który wyglądał bardziej na dziecinne przepychanki i więcej w nim było głupich filmików - Rick Ross vs. 50 Cent, oraz drugi - w którym bardziej chodziło o skillsy i mogliśmy usłyszeć parę konkretnych i ostrych tracków.
Mowa oczywiście o rywalizacji Saigona i Joe Buddena. Od czasu największego natężenia dissów pojawiły się już na rynku płyty obu panów - spontaniczne, nagrane w jeden dzień ze Statik SelektahAll In A Day's Work tego pierwszego i długo oczekiwane Padded Room drugiego z nich. Już jutro na Spinnerze ujrzyjcie ekskluzywną dogrywkę!
W ubiegłym tygodniu (18. marca) światło dzienne ujrzała jedna z najciekawszych płyt ostatniego czasu. Zarówno pod względem tego kto ją stworzył, jak i faktu w jaki sposób powstała.
Saigon i Statik Selektah zamknęli się bowiem na 24 godziny i w tym czasie stworzyli calutki album. A ten cieszy się takim powodzeniem, że już zapowiedzieli prace nad kolejnym krążkiem!
Takie płyty jak ta, mają w sobie trochę groteski. Ale takiej groteski życzylibyśmy sobie jak najwięcej. Otóż Saigon, który któryś rok z kolei zbiera się do premiery oficjalnego albumu - a w międzyczasie zdążył już zakończyć (i rozpocząć na nowo) muzyczną karierę...
...zamknął się na jeden dzień w studiu ze Statik Selektah i nagrał całą płytę, która zapowiada się bardzo smakowicie! A jej premiera ma miejsce już dziś.
Ostatnie fakty związane z Saigonem wyglądają dość ciekawie. Najpierw zapowiedział zakończenie kariery, zanim zdążył ją rozpocząć, by w końcu odwołać decyzję z uwagi na "wsparcie fanów".
Potem natomiast, od kilku lat będąc w trakcie przygotowywania pełnowymiarowego debiutu, nagrał w 24 godziny całą płytę z DJ-em Statik Selektah. Już niedługo wyda ją i jeszcze jeden album w Amalgam Digital - wytwórni, którą ostatnio wyśmiewał w beefie z Joe Buddenem.
Wygląda na to, że jeden z najciekawszych newcomerów ostatnich lat, Saigon, miał już dość pytań pokroju "Kiedy w końcu będzie pierwszy album?" - i postanowił go, po prostu, nagrać - chociaż podobno pierwszy album czeka już tylko na odpowiedniego wydawcę. Pewnie bardzo by nas to wszystko ucieszyło, ale pomysł Saigona jest... Szalony. Otóż Saigon i DJ Statik Selektah zamknęli się w studio na 24h, i w ich trakcie wysmażyli darmowy album, który niebawem trafi do Internetu.
Trochę szkoda, że zamiast obiecywanego nam od bardzo dawna The Greatest Story Never Told, na razie będziemy musieli zadowolić się czymś napisanym, wyprodukowanym i nagranym naprędce, ale z drugiej strony - pełny album w dobę?! Panowie wiele wyjaśnili w filmiku, który chcemy wam pokazać.
Statik Selektah feat. Cassidy, Saigon, Termanology - To The Top
Oba single z płyty Statik Selektah rozkładają na łopatki, dlatego wybór między nimi był ciężki. Zdecydowaliśmy się finalnie na To The Top. Za co? Za genialny klimat, genialny brzmieniowo refren i zwrotki od trzech charyzmatycznych i stylowych typów. Z których Cassidy poleciał naprawdę... genialnie. Cóż, po prostu singiel pełną parą, wprowadzający rzeczywiście (prawie) na sam szczyt naszej listy.
Niedawno prezentowaliśmy wam znakomity singiel promujący nowy album DJa Statik Selektah. Teraz mamy przyjemność dostarczenia oficjalnej okładki i całej tracklisty.
Na płycie "Stick 2 The Script", która ukaże się 21. października, znajdziemy bardzo ciekawy zestaw gości. Poza singlową trójką (Cassidy, Saigon, Termanology) swoje zwrotki dograli bowiem choćby M.O.P., Jadakiss, Bun B, Redman, Q-Tip, Talib Kweli czy Mistah FAB. A to nie koniec mocnych ksywek. Będzie więc różnorodnie i na poziomie. A po "To The Top" można sobie tylko ostrzyć zęby i czekać na premierę. Nasze spinnerowe przeczucie każe oczekiwać gorącego albumu...
Wow, zgromadzenie w jednym kawałku trzech takich skillowców musi budzić uznanie. Ale w końcu DJ Statik Selektah coraz energiczniej pakuje swoją ksywę do góry hip-hopowego światka.
Teraz usłyszy o nim jeszcze więcej osób, bo "Take It To The Top" doczekało się klipu. Panie i panowie, przed wami numer promujący album "Stick 2 The Script" a w nim Cassidy, Saigon i Termanology.
Joell Ortiz bombarduje Brooklyn.W internecie pojawił się nowy mixtape latynoskiego rapera, typowanego przez wielu na następcę Big Pun'a. Zmiksowaniem i złożeniem w całość 30 numerów (w tym ekskluzywnych), remixów, rarytasów i wolnych styli zajęli się DJ Nice i Legend.
Gościnnie pojawiają się m.in. Big Daddy Kane, Jadakiss, Saigon czy Immortal Technique, więc myślę, że nawet nie będąc fanem, warto ten materiał sprawdzić. Płycie patronuje serwis mixtapekings.com