Ostatnio zostałem zapytany, kogo na polskiej scenie najbardziej można by porównać do Big L'a. Pytanie ciężkie, bo nie za dużo mamy graczy, którzy potrafią rzucać mocne, celne, bezczelne, a zarazem przestylowe linijki bez silenia się na wydumane dwuznaczności i bez nawijania o niczym.
Pierwszym, który przyszedł mi do głowy (poza Mesem - patrz featuring na Fabule) był Reno. A idealnym przykładem na potwierdzenie niech będzie ten numer.
Tybet jest na podziemnym gruncie polskiego rapu postacią wybitnie kontrowersyjną odkąd zaczął kombinować ze swoimi elektronicznymi zajawkami. Można zarzucić mu wiele, ale na pewno nie lenistwo. Jeszcze nie tak dawno prezentowaliśmy wam klipy promujące album z Zetena, a teraz mamy dla was nowy numer z mixtape'u z DJ'em Prosperem.
Muzyka Ludzi Na Poziomie to kawałek promujący darmowy i dostępny u nas za friko More Than A Mixtape. Trochę niespodziewanie pojawia się w nim Reno.
Jeszcze nie tak dawno Noon w gościnnej zwrotce u 2Cztery7 nawijał, że "Jajo nic nie robi". Jak się okazuje Jajonasz wcale nie próżnuje i nie ma zamiaru poprzestawać na swoich klasycznych dokonaniach. Już dziś mamy dla was videowywiad z Lukatricksem z którego dowiecie się znacznie więcej.
Śląska legenda i autor większości bitów na niezapomnianym Masy Ludu: Na JęzykachHasta wraca ze swoim producenckim albumem, który zatytułował Czarne Złoto. Co stało się z projektem zespołu Czarne Złoto?
Niby klip do numeru Dobre Czasy miał się ukazać tego samego dnia co nowe dzieło dwójki raperów z Montrealu, ale narzekać naprawdę nie powinniśmy. Nie dość, że panowie uraczyli nas doskonałą porcją swojej muzyki, która przywraca zajawkę, to jeszcze regularnie obrazują to wyśmienitymi klipami.
Solowy numer RenoDobre Czasy co prawda nie jest taką bombą jak chociażby Musisz Klaskać z poprzedniego albumu Ortegi, ale i tak jest to poziom polskiej czołówki i jeden z najlepszych stylów w podziemiu.
Wszystkie ostatnie produkcje w których paluchy maczał Patr00 są wyjątkowe. Nieważne, czy mówimy o poprzednich albumach Ortega Cartel, o The Jonesz czy o solowym Random Note. Piter Pits i Patr00 ewidentnie mają głęboko w jelicie grubym to, co myślą o nich krytycy. Zrobili kolejną płytę, która nie ma w sobie nic logicznego, nic typowego i nic przewidywalnego.
Już sama konstrukcja albumu wskazuje na to, że niewiele ma on wspólnego ze standardami. Ile słyszeliście longplayów na których jest ponad trzydzieści tracków, z których na dodatek prawie dycha to utwory rapowane, ale bez udziału żadnego z członków zespołu? To nie jest producencka Patr00, to nie jest wspólna płyta Patr00 z Piterem Pitsem, ani żadna wyluzowana składanka. To po prostu Ortega Cartel.
Miałem spore wątpliwości związane z tym wydawnictwem. MaxFloRec wykreowało swój styl muzyczny, i w pewnym momencie słuchacze mogli zacząć się martwić, że wytwórnia Rahima stanie się zbyt przewidywalna. Podaj Dalej to składanka tej wytwórni, na której oprócz jej reprezentantów pojawiają się też mniej i bardziej znani goście. Pomysł znakomity, wykonanie jednak do łatwych nie należy. Ilość polskich składanek, które można uznać za naprawdę dobre albumy, to skromny odsetek.
Ambitny plan, ambitni twórcy, różnorodność, a efekt? MaxFloRec nie jest przewidywalne i bardzo dobrze, że w ten, stricte muzyczny sposób to udowodniło nam wszystkim. Podaj Dalej to naprawdę bardzo ciekawa pozycja.
Legalny debiut Ortega Cartel zdaje się skupiać coraz większą uwagę. Ale to nie dziwne, bo obok luzu i własnego podejścia duetu, usłyszymy prawdziwą plejadę potężnych ksywek.
Wcześniej anonsowani byli choćby O.S.T.R., Proceente, Spinache czy Reno. Teraz okazało się, że dołączy do nich jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich MC - sam Tede!
Z półek sklepów już powinniście zdejmować kolejne egzemplarze składanki MaxFloRecords zatytułowanej Podaj Dalej. Płyta, na której oprócz reprezentantów labela pojawiają się też wyśmienici, znani i mniej znani goście doczekała się teraz pierwszego oficjalnego klipu.
Naturalnie powstał on do tytułowego kozaka - Podaj Dalej. Trzynastu artystów, trzynaście oryginalnych styli i prawie pięć minut wyśmienitej muzyki. Do tego doliczcie teraz klip na wysokim poziomie!
Pierwsza premiera spod szyldu Step Records odniosła zaskakująco duży sukces i pokryła się złotem. Czy kolejne wydawnictwo również odniesie taki sukces jak album Piha?
To okaże się już całkiem niebawem, bo premiera wspólnego krążka duetu Temate/Henson wyznaczona została na koniec miesiąca.
Dzień Kobiet zbliża się wielkimi krokami, a Lilu - choć w wielu względach jej poglądy są bliskie feminizmu - bynajmniej nie wybiera się na manifestację. Ma zamiar natomiast dobrze się pobawić, i dać taką samą możliwość swoim fanom. W towarzystwie artystów związanych z MaxFloRecords, nawet dla panów Dzień Kobiet może okazać się niezapomniany.
Świętowanie musi być grube, skoro rozciąga się je w czasie na kilka dni, a Lilu, Reno i DJ Bambus planują zacząć je już... W piątek.
Jakiś czas temu donosiliśmy wam o trasie koncertowej prawdopodobnie najbardziej popularnej w tej chwili raperki w Polsce, Lilu. Rezydentka Łodzi, razem z Reno i ekipą ruszyła w Polskę, a mynie mogliśmy odpuścić takiej okazji, by posłuchać tak przebojowej muzyki na żywo.
Okazja nadarzyła się... Trochę znienacka, kiedy zagościliśmy w Toruniu i dowiedzieliśmy się, że to ten sam weekend, w którym Kujawy odwiedza "Funky Lilu", jak kiedyś określił ją Eskaubei. Klub NRD może nie jest mistrzem świata pod względem wystroju i łatwości dotarcia na główną salę, ale można powiedzieć, że 16. stycznia był świadkiem bardzo przyjemnej, klimatycznej imprezki.
Świeżość. Udany elektroniczny podkład, wpadający w ucho śpiew i zwrotka od podziemnej legendy dają w efekcie nośny singiel. Do tego będący swoistym manifestem w odwiecznej wojnie płci. Jednak miejsce Lilu byłoby sporo wyższe, gdyby wybrała do promocji albumu Kocham, Kocham, Kocham. Bowiem to byłby dopiero murowany hit...
Tegoroczna debiutantka Lilu, po wydanie bardzo dobrej płyty LA (sprawdźcie recenzję) obiecała, że ruszy w trasę koncertową, żeby sprawdzić odbiór płyty. Jako, że słowo się rzekło prezentujemy wam oficjalny plakat zbliżającego się wielkimi krokami LA Tour 2008/2009.
W piątek, 28. listopada, artystka wystąpi w krakowskim klubie InBlanco, a dzień później w Lublinie w klubie Chonabibe. Dalsze plany trasy koncertowej jeszcze nie są znane, ale sądząc po samej nazwie będzie stosunkowo długa. Lilu nie pojedzie w nią sama...