Gdzieś w zamierzchłych latach '90-tych, kiedy jeszcze nikomu w Polsce - na dobrą sprawę - nie śniło się o muzycznych kanałach telewizyjnych, a słowo "internet" było uważane za błędną formę "internatu", istniała sobie grupa Rotary. Tworzony - między innymi - przez Grzegorza Porowskiego i Macieja Żarnowskiego zespół, był rodzimą odpowiedzią na falę britpopu, która zalała cały europejski rynek (podtapiając go zresztą gdzieniegdzie na długie lata). Mniej więcej w tym samym czasie pojawił się poznański
Lizar - który zniknął mniej więcej tak samo szybko, jak się pojawił, pozostawiając po sobie dwie płyty oraz cover utworu "Ciągle Pada" Czerwonych Gitar, oraz
Myslovitz - który, całkiem nieźle zresztą, trzyma się po dziś dzień.
Rotary natomiast nagrało wielki przebój, zatytułowany "Na Jednej Z Dzikich Plaż", którym rozbrzmiewały wszystkie stacje radiowe i kurorty wczasowe jak Polska długa i szeroka. Po czym... Zniknęło. Aż do dzisiaj - albowiem weterani usłowiańszczonego britpopu zdecydowali się powrócić!