Miejsce trzynaste i pecha mają wszyscy, noszący w ksywce Lil lub Young.Ace i Edo pokazują miejsce w szeregu, zgrabnie i celnie opisując obecną sytuację w rapbiznesie, a numer wiele zyskuje za sprawą świetnego klipu. Weterani ładują liryczne magazynki, dając nam mocny i bezkompromisowy singiel.
"Ain't too many better than us, cat" zaczyna swoją zwrotkę w Hands HighMasta Ace. Po sprawdzeniu Arts&Entertainment pozostał jednak pewien niedosyt, bo niby wszystko na tym albumie jest na miejscu, ale brakuje czegoś, co sprawiłoby, że będziemy się jarać jak dzieciaki.
Dla wszystkich z niedosytem mamy dobrą wiadomość. Już 22. grudnia ma ukazać się kolejna produkcja Masta Ace'a i Edo G. Tym razem nie będzie to pełny album, ale małe uzupełnie A&E.
Jeśli miałbym wskazywać najlepsze albumy nawiązujące do złotej ery, które pojawiły się już w XXI wieku, to jednym z pierwszych wyborów z pewnością byłaby wspólna płyta Edo G i Pete Rocka zatytułowana My Own Worst Enemy. Rewelacyjny album z 2004 roku jest pełen kozaków, a dziś mamy dla was jeden z nich.
W świetle premiery nowego albumu Edo z Masta Acem warto sięgnąć po wcześniejsze dokonania obu panów. Czemu akurat Revolution miałoby was do tego nakłonić?
Przed wakacjami trafiła do nas darmowa EP-ka od chłopaków z Familii HP, zatytułowana Mamy To We Krwi, będąca zapowiedzią czwartego pełnoprawnego albumu weteranów łódzkiej sceny.
Teraz nadszedł czas na premierę 42, a trzeba przyznać, że płyta zapowiada się niezwykle ciekawie. Lista gości powala. Wystarczą wam trzy słowa: "featuring Masta Ace"?
Bardzo podobnie sprawa zawsze miała się z Mr. Magic'iem, jednym z pierwszych rapowych DJ'ów radiowych. Magic wychował setki słuchaczy i artystów z Nowego Jorku (przypomnijcie sobie chociażby wersy z Bang ThisBlaq Poeta czy z JuicyBiggiego). Miesiąc temu dowiedzieliśmy się, że Mr. Magic zmarł na zawał serca drugiego października tego roku. Ekipa z która DJ był zawsze związany musiała zareagować.
W najbliższy wtorek swoją premierę będzie miała oczekiwana przez wielu słuchaczy klasycznego rapu płyta dwóch weteranów - Masta Ace'a i Edo G. W przypadku takich asów promocja nie musi być masowa, żebyśmy wiedzieli, że po Arts & Entertainment trzeba sięgnąć, ale zawsze fajnie obejrzeć sobie klip ulubionych raperów.
Dziś będziecie mieli okazję zobaczyć drugi już teledysk promujący album. Tym razem padło na Ei8ht Is Enough na bicie Franka Dukesa. Dobry wybór?
Powiedzmy sobie otwarcie, ilość MCs, których ksywki zaczynają się od słów "Little", "Lil" czy "Young" jest tak olbrzymia, że nie sposób czasem przypomnieć sobie, który jest którym. Zadanie dodatkowo utrudnia fakt, że spora część z nich to popkulturowe produkty, które całą swoją artystyczną karierę opierają na najbardziej prymitywnym dążeniu do powiększenia kwot na koncie.
Po drugiej stronie barykady stoją weterani, którzy takiego parcia nie mieli nigdy. Edo G i Masta Ace to dwóch z nich. 3 listopada ma się pojawić ich pierwszy wspólny album zatytułowany Arts & Entertainment. Jakiś czas temu mieliście możliwość sprawdzić pierwszy singiel na bicie MPhazesa zatytułowany Little Young. Zbieżność z ksywkowymi trendami oczywiście nie jest przypadkowa.
Za każdym razem, gdy odpalam niesamowite BeautifulMasta Ace'a, jestem w szoku, że taki bit zrobił Chorwat, oraz że po jego zrobieniu nie zgarnął takiego zainteresowania i popularności na jakie zasługuje.
Może zmieni się to jednak już niedługo, bo Koolade w końcu postanowił wyjść z cienia i zapowiedział mocno obsadzony album producencki. Udostępnił też pierwszy singiel z gościnnym udziałem J-Ro.
Przyznaję, że mocno ostrzę sobie zęby na wspólną produkcję Masta Ace'a i Edo G. Dwóch weteranów, którzy są na tyle konsekwentni, że zawsze robili hip-hop dokładnie tak jak dyktowało im serce, a nie wydawca. Obydwaj mają na koncie klasyki, dysponują świetnymi głosami i charakterystycznymi flow. To musi wypalić!
Wśród producentów nowej płyty pojawiają się takie postaci jak MPhazes, DJ Spinna, Double-O, ale dziś damy wam możliwość posłuchania kawałka A's&E's wyprodukowanego przez mniej znanego Baby Dooksa.
Bekay to jedna z ciekawszych twarzy nowego Rawkusa, mająca także na koncie współpracę z naszym rodzimym duetem Returners. Nawet jeżeli nie interesuje was zbytnio jego twórczość, to obsada najnowszego singla każe na chwilę się przy nim zatrzymać.
Nie codziennie bowiem zwrotkę dogrywa Masta Ace, a bit podrzuca DJ Babu. Jesteście ciekawi, co z tego wyszło? Na pewno.
O tym albumie mówiło się już w 2005 roku. Wtedy skończyło się na gadaniu. Teraz mamy dla was dowody na to, że A&E faktycznie powstaje i szykuje się na naprawdę grube LP. Już w październiku mamy usłyszeć krzyżówkę stylów bostońskiego weterana Edo G i jednego z najlepszych MC jakich kiedykolwiek wydał na Świat Brooklyn - Masta Ace'a.
Co ich łączy? Staż, to, że nigdy nie byli doceniani tak bardzo jak powinni być, wyśmienite albumy na koncie i zamiłowanie do brzmienia rapu z połowy lat '90-tych.
Jeśli chcemy naprawdę z pompą rozpocząć nowy nietypowy cykl Ot Tak, to trzeba na początek dać coś naprawdę pięknego. Z takiego wyszliśmy założenia, a efekt słyszycie poniżej.
Mało jest w historii muzyki numerów, których tytuły tak bardzo pokrywają się z tym, co słyszymy. Beautiful to numer, który przyprawia o ciarki z każdym przesłuchaniem - bez względu na to, czy jest to pierwsze, czy tysięczne odsłuchanie.
Doczekaliśmy się. Naostrzyliśmy zęby tak, że teraz wbicie ich w ten pełnokrwisty stek ze zwierzyny upolowanej za pomocą dwururki smakuje jak mało co. Marco Polo, po rewelacyjnej płycie z Pumpkinheadem - i nie gorszej producenckiej, postanowił nagrać wspólny album z Torae. Tak powstało Double Barrel. Panowie wymierzyli w nasze uszy, a my cierpliwie czekaliśmy na solidny strzał.
Nie ukrywaliśmy naszych nadziei związanych z tym krążkiem. Kawałki, które panowie puszczali w kolejnych częściach swojego "treningu", coraz bardziej zaostrzały nasz apetyt, ale nareszcie odliczanie zakończono i dostaliśmy to, na co czekaliśmy.
Wśród niezależnych krążków, które miały ukazać się w tym roku, jednym z najciekawszych i najbardziej wyczekiwanych (przynajmniej przeze mnie) było Double Barrel, pierwsza wspólna płyta Torae i Marco Polo. Płyta już jest i z głośników nie schodzi, recenzja w drodze, a dla was na zachętę mamy klip.
Party Crashers to pierwszy singiel z albumu. Singiel mocny, pokazujący co duet ma do zaprezentowania, i ciekawy w swoim koncepcie. Zapraszamy do Spinnerowej relacji z radosnego aktu destrukcji, jaki Double Barrel urządziło na "industry parties".
Przy okazji tej płyty można zadać pewną zagadkę. Co wyjdzie z połączenia utalentowanego producenta kochającego klasyczne, nowojorskie brzmienie, z utalentowanym raperem, kochającym klasyczne nowojorskie brzmienie?
W ten sposób otrzymamy właśnie Double Barrel - niezależność, boom bap, brud, vibe i energię. Właśnie dziś wspólne dzieło duetu Marco Polo & Torae, trafia do sklepów.