Dawno, dawno temu, pod koniec lat '90-tych, William Orbit - znany jako producent albumu Ray Of Light Madonny, wydał album Pieces In A Modern Style. Pierwszym singlem z albumu był utwór Barber's Adagio For Strings - na płycie utrzymany w stylistyce czysto klasycznej. Jednak jeden z singlowych remixów, autorstwa Ferry'ego Corstena, wywołał prawdziwe szaleństwo na klubowych parkietach. Taneczny cover kompozycji normalnie granej w filharmoniach i halach koncertowych, wypełnionych ubranymi w garnitury sztywniakami? Wydawało się to pomysłem chybionym całkowicie - Corsten udowodnił jednak sceptykom, jak bardzo się mylili. Jego śladami w 2005 roku podążył Tiësto, wydając jeszcze bardziej upliftingowy remix.Wymienionych wcześniej producentów można uznać za swoistych trendsetterów i prekursorów dance'owego remiksowania muzyki poważnej. Kolejnym, który podjął się tego - niełatwego jakby nie było - zadania, jest teksański (!) producent, skrywający się pod pseudonimem Wolfgang Gartner. Jego najnowszy release, na stronie A, zawiera electro-house'owy remix 5. Symfonii Ludwiga van Beethovena. Na stronie B dostajemy zaś utwór The Grey Agenda.
Pierwszy z utworów słyszał chyba każdy z nas - chociażby u babci słuchającej z lubością audycji z muzyką klasyczną w Programie I. Polskiego Radia. Przeszło wam kiedykolwiek przez myśl usłyszeć Beethovena na w środku nocy, na tanecznym parkecie, w klubie przepełnionym imprezowiczami?














