Fajnie, że są jeszcze ludzie, których czas nie zmienia, pod względem podejścia do tworzenia muzyki. Co prawda DJ Honda zaczynał w Tokio, jako potencjalny wokalista komercyjnej grupy rockowej, zafascynowanej amerykańskim mainstreamem, ale skończył jako ostoja klasycznego hip-hopu po drugiej stronie Oceanu Spokojnego.Honda ma na koncie około dwudziestu pozycji w dyskografii (wliczając album z PMD, remixy i składanki), ale właśnie w tym roku ukazała się czwarta część jego legendarnej serii składanek producenckich. h IV to produkt pracy ze starymi wyjadaczami, ale też prezentujący nowe twarze. Mając pokaźną fortunę, własną markę ubraniową i "żelazny fanbase" w rodzinnym kraju, można sobie pozwolić na totalną olewkę trendów. Co z tego wszystkiego wyszło?


To się dopiero nazywa wolta. Ojciec chrzestny punku, ikona rocka i uosobienie życia opartego na gitarze ma dość... muzyki opartej na gitarze. Najpierw były to tylko ciche narzekania, później otwarta deklaracja z okazji wydania jazzującego albumu 

Pamiętacie kapelę
Hiphopowy zwyczaj beefowania i nieszczędzenia sobie, gorzkich często, słów, zdaje się, że zawitał na dobre i do światka rocka. Niedawno donosiliśmy wam o wybrykach Noela Gallaghera z Oasis, który zaatakował - między innymi - Jaya-Z i Marka Ronsona.
W historii muzyki możemy znaleźć trochę kolaboracji rapowo-rockowych. Przykładem niech będzie legendarna ekipa
Były gitarzysta 











