The Game - L.A.X.
Dziwna sprawa z tym Game'em. Z płyty na płytę jawi się jako coraz lepszy raper, flow i teksty prezentują się coraz mocniej i dojrzalej. A zarazem kolejne albumy są coraz słabsze, choć wciąż na wysokim poziomie. Nowy brzmi dobrze i energicznie, ale niewystarczająco, żeby wejść do czołowej dziesiątki.















