
Kevin Saunderson, legendarny i wybitny producent (pierwszy z prawej, na zdjęciu z Mobym i Timo Maasem), którego jeden z najlepszych albumów, Faces & Phases, recenzowałem pod koniec zeszłego roku na łamach Spinnera, sprawił nie lada gratkę wszystkim wielbicielom dobrej i solidnej elektroniki. Na początku czerwca ukaże się nowy album specjalisty od klubowych brzmień - co ciekawe, choć znanego przede wszystkim z podgatunku Detroit techno, to pochodzącego z Nowego Jorku.



Podobnie jak album Innovator 











