Początki polskiego rapu są, przez większość słuchaczy pamiętających tamte czasy, wspominane z wielkim sentymentem. Kiedy mówimy o korzeniach tej muzyki w naszym kraju, jedną z pierwszych, jeśli nie pierwszą postacią, którą wspomnimy, powinien być Volt. DJ 600V był wtedy jak oś, dookoła której to wszystko się kręciło. Nie tylko w Warszawie.Jego druga po Produkcji Hip-Hop płyta producencka - Szejsetkilovolt to czysta historia polskiego rapu. Młodsi słuchacze znajdą na niej setki wersów, do których potem nawiązywali wszyscy. Właśnie na tej płycie znalazł się też kawałek z Jajem (Jajonaszem), Ganem i Grubasem.


Jeszcze nie tak dawno

Był moment, w którym
Dziś, w trzeciej części naszego cyklu Przegapifszy, przenosimy się na południe. Początek XXI wieku był dla górnego śląska wielkim rapowym rozkwitem - kreatywność, oryginalność i ciekawe pomysły wyrastały tam co chwila i budowały siłę śląskiej sceny. Pośród takich sław jak Paktofonika, Kaliber 44 pojawił się koleś jakby z innej bajki. 











