Rhymesayers Entertainment to wytwórnia, która z każdą wydaną płytą coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że nie ma drugiego tak znakomitego wydawnictwa na undergroundowym rynku Stanów Zjednoczonych. Z jednej strony mamy rewelacyjne dokonania Atmosphere, Brothera Ali czy Felt, z drugiej wydają tam też tacy artyści jak P.O.S., Eyedea&Abilities, Boom Bap Project czy Psalm One, którzy raczej dużych pieniędzy na swojej muzyce nie zgarniają. Zawsze w cieniu tego wszystkiego stał związany z kolektywem od dawna BK-One. Wygląda na to, że nadeszła już pora, żeby to zmienić.To człowiek doskonale wykształcony muzycznie, doświadczony i mający rewelacyjne koneksje w hip-hopowym półświatku. Aż trudno uwierzyć, że jego pierwszy album ukaże się dopiero teraz. Kiedy jednak patrzę na listę gości, myślę, że warto było trochę poczekać.















