Gdyby urządzono wśród fanów czarnych brzmień w Polsce ankietę kto powinien zająć się usystematyzowaniem wiedzy na temat ich ukochanych artystów, z dużą dozą prawdopodobieństwa możnaby założyć, że zwycięzcami zostaliby trzej autorzy leksykonu Dusza, Rytm, Ciało - Andrzej Cała, Radek Miszczak i Hirek Wrona. Jak czytamy we wstępie początkowo dwaj pierwsi panowie planowali wydać to opasłe tomiszcze z dopiskiem 1990-2008, ale wtedy pojawił się Hirek i dzięki temu mamy w rękach najobszerniejsze, najlepsze i co najważniejsze najbradziej kompetentne tego typu wydawnictwo w kraju.
Jak każdy na początku zwróciliśmy uwagę na znakomitą oprawę leksykonu, przyjemny papier, świetne graficzne rozwiązania wewnątrz... Kiedy jednak zaczyna się czytać, można zwyczajnie popłynąć, bo choć jest to z założenia leksykon, który ma stać na półce i czekać na moment w którym chcemy sprawdzić konkretne hasło, to prawdziwi fani soulu i R&B mogą spokojnie czytać to jak znakomitą powieść.