Snowgoons to niemiecki kwartet hip-hopowy, w którego skład wchodzą Det, Dj Illegal, Dj Waxwork i Thor. Wszyscy zajmują się produkcją muzyki dla amerykańskich undergroundowców. Powstał z tego album producencki 'Black Snow', który wydało Babygrande Records. I posypała się seria zachwytów recenzentów, słuchaczy, samych raperów... Czym to uzasadnić? Nie mam pojęcia.
Po pierwsze, w 21 kawałkach pojawia się prawie czterdziestu pięciu gości, z których niektórzy kilkakrotnie. Co ciekawe z tej liczby może połowa jest strawna nawet przy dobrych chęciach i pozytywnym nastawieniu, a szczerze zainteresować potrafi może piątka. Bynajmniej nie są to te najbardziej znane postaci ( Ed O.G dał tu najsłabszą zwrotkę jaką słyszałem w jego wykonaniu, Smif-N-Wessun spisują się bardzo przeciętnie, a Killah Priest na swojej ostatniej solówce pokazał, że potrafi rapować znacznie lepiej). Poza tym mnogość anonimowych postaci, których nie da się od siebie odróżnić. To naprawdę potrafi wkurzyć. Jedynie Viro The Virus i Jaysaun (znany chociażby z Marco Polo) wykorzystali szansę, żeby zwrócić na siebie uwagę. Pomijając Supastition, który zjadł całą płytę swoim energicznym flow.