
Nie da się ukryć, że mainstream, ale również hip-hop ogólnie, cierpi od jakiegoś czasu na chroniczny brak charyzmy, żeby nie powiedzieć dosadniej - liryczną kastrację. W zalewie tych wszystkich plastikowych laleczek, które próbują wmówić nam, że są gangsterami z ghetta, The Game prezentuje się jak Golliat przy Dawidzie, choć wielu jego wiarygodności też ma sporo do zarzucenia.
Otóż panie i panowie... The Game'a już nie ma. Od teraz raper z Compton kazał mówić na siebie Game, bez żadnych przedrostków. Czyżby mania Sean'a Combsa była zaraźliwa? Ważne jest również to, przy jakiej okazji zakomunikował to Światu.


Debiutancki Blue Collar był jednym z najlepszych krążków 2006 roku, choć przeszedł niewystarczająco zauważony. Premiera 
W ubiegłym roku prezentowaliśmy wam jednego z ciekawszych raperów młodego pokolenia w Stanach. 23-letni 
Szum wokół nadchodzącego dzieła
W ubiegłym roku prezentowaliśmy wam jednego z ciekawszych raperów młodego pokolenia w Stanach. 23-letni
Po trzeciej płycie
Ilość kontrowersji związanych z premierą i promocją tego albumu była olbrzymia. 











