Nie od dziś wiadomo, że rewolucja ma przyjść ze wschodu. Single Fabuły wskazywały, że to właśnie zespół Bezczela, Eda i Poszwixxa może wnieść coś nowego. Może akurat nie rewolucję, ale świeżość, szczerość, technikę i styl. Polski hardkor potrzebuje zespołów, które potrafią odwołać się do korzeni, efektownie złożyć słowa, pojechać złośliwy i celny punch, nie tracąc przy tym wiarygodności i ostrości. Fabuła poszła właśnie tą drogą.Troszkę przesadzone zapowiedzi mówiły o "debiucie stulecia", goście stanowili przekrój przez pierwszoligowych asów (Mes, Pih, Ero), niedocenianych mistrzów mikrofonów (Pyskaty, HST), a nawet podziemne legendy (Tetris, Cira, Hukos). Przyznam, że byłem mocno ciekaw co z tego wyniknie.


Sporo wody upłynęło w Wiśle, odkąd wyszedł materiał dwójki znakomitych MCs -
"











