Dobrych parę lat temu, na scenie z Południa, pojawił się dość ciekawy zawodnik. Na fazie popularności "białego rapera", wywołanej przez Eminema, poznaliśmy kolejnego szalonego białasa o ksywie Bubba Sparxxx.
Nie dość, że rapowo prezentował się ciekawie, stylowo i z pomysłem na siebie, to wspomagał go w tym sam Timbaland. Efektem były takie hiciory, jak Ugly czy Deliverance, mieszające rap i syntetyczne brzmienia, z wpływami country i wsi Południa Stanów Zjednoczonych.











