O The Pharcyde można by spokojnie napisać solidną pracę naukową. To zespół, który pojawił się jakby "na przekór". Zrobili coś zupełnie niemodnego, innego, wykreowali swój styl i zgarnęli olbrzymi i zasłużony respekt. Pierwszy album zespołu - niezapomniane Bizarre Ride II The Pharcyde - to absolutny klasyk, którego nie można nie znać. Dziś jednak przyjrzymy się ich drugiej płycie, którą wielu skreśliło, a nie powinno.Co jest takiego niezwykłego w Labcabincalifornia? Po prostu słychać tam Pharcyde. Nie ma sensu pojedynkować się z definiowaniem ich brzmienia, bo ich brzmienie to w hip-hopie coś zupełnie odrębnego. Słyszałem porównania w stylu "westcoastowi A Tribe Called Quest" czy "Jurrasic 5 jazz-rapu". Może coś w sobie mają, ale na pewno nie trafiają w samo sedno.














