Wszyscy znamy przysłowie "do trzech razy sztuka". Dwie dotychczasowe solówki U-Godzilli raczej zawiodły (szczególnie druga) i zebrały w większości negatywne opinie.
Czy jeden z - moim zdaniem - bardziej niedocenianych członków Wu-Tang Clanu tym razem wziął się w garść i za trzecim podejściem nagrał płytę, na którą go stać? O tym w naszej recenzji.


Miło słyszeć aktywnych członków
Szczerze mówiąc The Huge Hefner Chronicles było raczej słabym powrotem w wykonaniu
"O tym mówię, gdy gram koncert w klubie/ Dobra - kto z was słyszał wtedy o Grand Pubie?" - tak dobrych parę lat temu na płycie Kastatomy rymował
Zapowiadany na listopad album
Niezawinione nieprzybycie 

Swego czasu warszawska wytwórnia 











