x

Pożegnanie ze Spinnerem - parę słów na zamknięcie portalu



Z opublikowaniem tej informacji celowałem, by zdążyć przed 1. kwietnia - ot, tak, aby nie być posądzanym o primaaprilisowy dowcip. Niestety: kończy się nasza - i wasza, niemal dwuletnia, przygoda ze Spinnerem. Portal znika z Sieci niebawem. Aktualnie - co pewnie część z was zauważyła - adresy www.spinnermuzyka.pl, jak i www.pl.spinner.com, automatycznie przenoszą was na brytyjską wersję portalu. Wciąż dostępne jest archiwum newsów, a także strony kategorii. Jak długo jednak będzie to miało miejsce? Nie jestem w stanie, niestety, udzielić odpowiedzi na to pytanie, gdyż osobiście nie mam na to wpływu.

Poniżej zaś kilka słów ode mnie. Na pożegnanie.

Czytaj dalej Pożegnanie ze Spinnerem - parę słów na zamknięcie portalu

Klasyk Na Weekend: L.V. "I Am L.V."

Ostatnio w ramach Klasyka Na Weekend zaprezentowaliśmy wam Lucy Pearl, czyli projekt nie do końca rapowy, ale pewnie tkwiący w jego korzeniach. W tym tygodniu postanowiliśmy kontynuować tę tendencję i przedstawić album człowieka, który mimo że sam nie rapuje to doskonale wie, o co w tym wszystkim chodzi.

Nawet jeśli na pierwszy rzut oka ksywka L.V. nic wam nie mówi to jestem pewien, że głos tego pana znacie doskonale. Skąd? Chociażby z Gangsta's Paradise Coolio, gdzie pojawił się w refrenie. Co ma za to do zaproponowania na swoim debiutanckim solo?

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: L.V. "I Am L.V."

Klasyk Na Weekend: Lucy Pearl "Lucy Pearl" [LP]

Po raz pierwszy w naszym cyklu pojawia się materiał, który nie jest w pełni hip-hopowy, ale dla każdego człowieka zakochanego w czarnej muzyce jest wielką gratką. Jeśli ktoś chce powiedzieć, że to nie jest miejsce dla tego artykułu, wspomnę tylko, że jednym z filarów powstałej w końcówce zeszłej dekady supergrupy Lucy Pearl jest nie kto inny jak Ali Shaheed Muhammad czyli ex-członek A Tribe Called Quest. Kto ma być bardziej hip-hopowy niż on? Projekt razem z nim stworzyli Raphael Saadiq z Tony! Toni! Tone! i Dawn Robinson z En Vogue. Powiedzieć "to zbyt odległe połączenie" to to samo, co powiedzieć "nie słyszałem tej płyty".

Zespół pomimo nieprawdopodobnego potencjału i sporego sukcesu jaki odniosła ta płyta (złoto w Stanach i milion kopii na całym Świecie), zakończył działalność na tym jednym krążku. Wielka szkoda, bo to bezdyskusyjne arcydzieło, ale muzyka, którą trójka pozostawiła po sobie, jest czymś co może zrekompensować każdą stratę. Niektórzy muszą nagrywać trzy płyty w pół roku, i nudzą się one po trzecim przesłuchaniu... Oni nagrali jedną, która do dziś wraca na słuchawki i wywołuje rumieńce na twarzach ludzi od Tokio po Los Angeles.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Lucy Pearl "Lucy Pearl" [LP]

Klasyk Na Weekend: Jay-Z "Reasonable Doubt" [LP]

Dla wszystkich rozczarowanych nowoczesnym - i w dużej mierze eksperymentalnym - brzmieniem Blueprinta 3, Jay-Z w najnowszym singlu nawija "N**gaz want my old sh*t, buy my old album", co jest wersem nie tylko dobrym, ale i trafnym.

W końcu mało kto ma na koncie tyle klasyków co Hova, a płyty stojące na poziomie genialnego Reasonable Doubt możemy próbować liczyć na palcach jednej ręki. Jeśli więc Jiggę znacie tylko z singli czy nowszych płyt, albo uważacie go za sprzedajnego, komercyjnego lamusa, męża Beyonce Knowles, czy rapującego biznesmena, to sięgnijcie po arcydzieło, którym wjechał z buta na sam szczyt, czyli niesamowity debiut z 1996 roku.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Jay-Z "Reasonable Doubt" [LP]

Klasyk Na Weekend: Rappin' 4-Tay "Off Parole" [LP]

Wierni czytelnicy Spinnera zapewne zauważą, że o tym albumie Rappin 4-Taya raz już pisaliśmy. Ale postanowiliśmy wyjątkowo przypomnieć go wam, ponieważ mamy ku temu nie lada okazję. Mowa o ekskluzywnym i jedynym w Polsce wywiadzie z legendą San Francisco, który udało nam się przeprowadzić drogą telefoniczną i który ukaże się już w niedzielę.

Teraz dobrze wiecie już z kim związany jest nasz suplement do Bay Area Week. Skupmy się więc na albumie Off Parole. Albumie, który poza niepowtarzalnym kalifornijskim vibe'em i pozytywnym letnim klimatem, nie stroni też od refleksji i głębszej treści.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Rappin' 4-Tay "Off Parole" [LP]

Klasyk Na Weekend: Lord Finesse & DJ Mike Smooth "Funky Technician"

Ostatnio w cyklu Diggin' In The Videos przypomnieliśmy wam część repertuaru kolektywu, od którego wziął on swoją nazwę (Diggin' In The Crates). Dziś postanowiliśmy kontynuować wątek w ramach Klasyka Na Weekend.

Dlatego też kolejny odcinek będzie dotyczyć bezdyskusyjnego nowojorskiego klasyka i debiutanckiego albumu założyciela D.I.T.C. - Lorda Finesse'a. Przenieśmy się więc do Nowego Jorku roku 1990...

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Lord Finesse & DJ Mike Smooth "Funky Technician"

Klasyk Na Weekend: Method Man "Tical" [LP]

Method Man jest znany na całym świecie, jako jedna z największych i najlepiej rozpoznawanych gwiazd hip-hopu. Najmłodszy członek Wu-Tang Clanu, został przez wielu uznany za najlepszego spośród dziesięciu raperów. Na jakiej podstawie formułuje się takie wnioski? Wystarczy pare przesłuchań debiutu Metha (jako pierwszy dostał możliwość wydania solo po Enter The Wu-Tang 36th Chamber), żeby zrozumieć.

Album, który ukazał się w 1994 roku nakładem Def Jamu, zadebiutował na czwartym miejscu list sprzedaży i pokrył się platyną w niecały rok. Dziś jest powszechnie uznanym klasykiem, którego naprawdę wstyd nie znać.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Method Man "Tical" [LP]

Klasyk Na Weekend: Z-Ro "Look What You Did To Me" [LP]

Tydzień temu pokazaliśmy wam, że "słońce wstaje na wschodzie". Dziś dla odmiany przeniesiemy się na południe, by pokazać, że i tam w latach '90-tych działy się ciekawe rzeczy.

Pomoże nam w tym zawodnik, który mimo długiego stażu wciąż uważany jest za talent mogący dalej się rozwijać. Z-Ro to jeden z najlepszych reprezentantów Screwed Up Click (podobnie jak Lil Keke, o którym pisaliśmy dwa tygodnie temu), z uwagi na swój styl nazywany nawet "2Pac'iem Brudnego Południa". Skąd porównanie?

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Z-Ro "Look What You Did To Me" [LP]

Klasyk Na Weekend: Lil Keke "Don't Mess With Texas"

Obecnie scena południowa zdecydowanie dominuje i skupia na sobie największe zainteresowanie. Mimo że trendami z niej pochodzącymi inspiruje się westcoast, a Nowy Jork przeżywa kryzys, to nadal wiele osób nie zauważa "trzeciego wybrzeża".

W roku 1997 sytuacja Brudnego Południa była dużo gorsza i stało ono w cieniu. Ale i wtedy wychodziły płyty, które kazały zwrócić uwagę na przegapiany i niedoceniany Teksas.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Lil Keke "Don't Mess With Texas"

Klasyk Na Weekend: Notorious B.I.G. "Life After Death"

Ledwo zdążyłem w ubiegłą niedzielę położyć się spać po finale WBW, a ze snu o godzinie 10 rano wyrwał mnie telefon od znajomego. Wystarczyło jedno zdanie, bym jakimś cudem przemógł zmęczenie i szybko się zebrał...

Jakie to zdanie, o co w ogóle mi chodzi i jaki ma to związek z Klasykiem Na Weekend? Już tłumaczę...

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Notorious B.I.G. "Life After Death"

Klasyk Na Weekend: Gang Starr "Moment Of Truth" [LP]

Są płyty, które mimo swojego geniuszu nigdy nie przebiły się do świadomości masowego słuchacza. Płyty, które przez fanów są wielbione i stawiane na piedestale, gdy inni nawet nie wiedzą o ich istnieniu.

Takim albumem jest właśnie Moment Of Truth. Jestem świadomy, że dla wielu jest to oczywista oczywistość i płyta zbyt znana na ten cykl. Ale jeśli ktokolwiek po przeczytaniu dowie się o istnieniu dzieła Guru i DJ-a Premiera to rola zostanie spełniona.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Gang Starr "Moment Of Truth" [LP]

Klasyk Na Weekend: Craig Mack "Project: Funk The World"

Na płycie 27 Eldo nawijał "daję ci mój flava prosto do ucha jak Craig Mack". Jeśli nie wiecie kim jest ów "kregmak" to najwyższy czas nadrobić zaległości.

Puff Daddy aka Diddy nigdy nie był wielkim raperem. Ale od zawsze miał niesamowitego nosa do wyszukiwania rapowych talentów, które zbudowały markę Bad Boy Records. Przykłady? Choćby Notorious B.I.G. czy dzisiejszy bohater naszego Klasyka Na Weekend, który pod okiem Combsa wybił się jako pierwszy i nie tylko na okładce zaprezentował co oznacza "wejście z buta".

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Craig Mack "Project: Funk The World"

Klasyk Na Weekend: M.O.P. "Firing Squad" [LP]

Są takie płyty dla których tylko kwestią czasu było, kiedy trafią do naszego Klasyku Na Weekend. Firing Squad to drugi album nowojorskiego hardkorowego duetu M.O.P., który nie tak dawno odwiedził Łódź (mimo że przez pół koncertu krzyczał, żeby Warszawa zrobiła hałas). Pierwsze To The Death w większości wyprodukował najbardziej kojarzony z genialnego Ante Up DR Period. W dwa lata później rapsy Lil Fame'a i Billy Danze'a na warsztat wziął DJ Premier.

A wszystko zaczęło się niemalże Hollywoodzko. Mash-Out Posse, rozwinięcie nazwy zespołu, pierwotnie było nazwą gangu z Brownsville do którego należeli obydwaj gentlemani. Przełomem w ich życiu był soundtrack do filmu House Party, gdzie pojawił się ich kawałek How About Some Hardcore? Klip do kawałka zrobił zupełnie anonimowy wówczas... Hype Williams. Chropowata nawijka duetu (pierwotnie w skład zespołu wchodził też Big Mal, który zginął zastrzelony w 1993) przypadła do gustu nowojorskim słuchaczom i panowie dostali kontrakt w Select Records.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: M.O.P. "Firing Squad" [LP]

Klasyk Na Weekend: Nate Dogg "Music & Me" [LP]

Brak takich postaci jak Nate Dogg jest widoczny szczególnie dziś, gdy zewsząd zalewani jesteśmy asłuchalną miernotą, dumnie nazywającą się "wokalistami R'n'B", która nie wyobraża sobie śpiewu bez niestrawnego już Auto-Tune'a. A także wyjcami, którzy nawet jeśli obędą się bez "efektu T-Paina", to sprawnie kaleczą nasze uszy i obrzydzają kolejne numery.

Przy tak "smakowitym" krajobrazie warto sięgnąć po solowe dzieło solidnie doświadczonego przez los westcoastowego talentu, czyli wydane w 2001 roku Music & Me.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Nate Dogg "Music & Me" [LP]

Klasyk Na Weekend: Kool Keith "Sex Style" [LP]

Jeśli twierdzicie, że z szalonym i postrzelonym rapem jesteście "za pan brat" a ksywa Kool Keith nic wam nie mówi oznacza to, że wszelkie wasze rankingi są jak mleczaki i niebawem powinny posypać się całkowicie i na dobre.

Nie ma bowiem drugiego rapera, który w 1988 roku wśród powagi i refleksji nawijałby o... namiętnych pocałunkach z aligatorem by parę lat później nagrywać płytę z perspektywy szalonego ginekologa, którego zresztą na kolejnym albumie uśmiercił już w intrze za pomocą innego swojego alter-ego. Kool Keith jest tylko jeden i kropka. A wspominając o jego odjazdach nie sposób pominąć tego albumu.

Czytaj dalej Klasyk Na Weekend: Kool Keith "Sex Style" [LP]

Reklama

Artysta Tygodnia:

Slaughterhouse

Popularne Posty

OSTATNIO KOMENTOWANE


NAJPOPULARNIEJSZE

BLOG ROLL

AOL Music