x

Encyklopedia Muzyki: "C" jak "Chillout" - część 3.



W połowie lat '90-tych miał miejsce prawdziwy wysyp składanek rozmaitej jakości, opisanej jako "chillout". Jedne z nich były lepsze, inne gorsze, łączyła je jednak w miarę spójna stylistyka utworów, obecnych na wspomnianych albumach. Pomogło to rozpromować gatunek, a artystom którzy ulubili sobie tą właśnie konwencję, zapisać się w świadomości słuchaczy.

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "C" jak "Chillout" - część 3.

Encyklopedia Muzyki: "C" jak "Chillout" - część 2.



Pierwsza, udokumentowana wzmianka o "chill out roomie" - pokoju, w którym można odpoczywać - miała miejsce w legendarnym klubie Konspiracy, mieszczącym się w brytyjskim Manchesterze. W pokojach tych klubowicze mogli znaleźć sofy, kanapy, wygodne i miękkie poduszki, pokazy świateł o dość mocno psychodelicznym charakterze, a także oddać się muzyce o bardzo wolnym tempie...

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "C" jak "Chillout" - część 2.

Encyklopedia Muzyki: "C" jak "Chillout" - część 1.



Każdy z nas potrzebuje chwili spokoju i wytchnienia od stresu codzienności i wszechogarniającego nas wszystkich pędu naprzód. Wielokrotnie zapewne wielu z was zetknęło się z pojęciem "muzyki relaksacyjnej", bądź też "chilloutu". Pytanie jednak - czym w zasadzie jest ów "chillout" i z czym to się je?

To właśnie, w tym artykule, postaram się wam wszystkim przybliżyć. Rozsiądźcie się więc wygodnie w fotelu i oddajcie w pełni lekturze. Zapraszam.

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "C" jak "Chillout" - część 1.

Encyklopedia Muzyki: "B" jak "Breakbeat" - część 3.



Wczoraj przeszliśmy prez kolejny etap ewolucji breakbeatu. Poznaliśmy Amen Break, przeszliśmy też przez jungle i drum'n'bass
, a także sprawdziliśmy twórczość Goldie'ego. Dzisiaj czekają nas kolejne kroki po połamanych rytmach - zapraszam.

Podróż kontynuujemy poniżej.

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "B" jak "Breakbeat" - część 3.

Encyklopedia Muzyki: "B" jak "Breakbeat" - część 2.



Wczoraj wprowadziłem was do historii breakbeatu.
Przeszliśmy też razem przez rozwój tej muzyki, zatrzymując się na sławetnym Amen Breaku. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji spotkać się z tym utworem - wyszukajcie go czym prędzej na YouTube, bo to jeden z najważniejszych utworów w historii muzyki elektronicznej.

Dlaczego? O tym, jak i o dalszych dziejach breakbeatu, przeczytacie poniżej...

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "B" jak "Breakbeat" - część 2.

Encyklopedia Muzyki: "B" jak "Breakbeat" - część 1.



Breakbeat to nieco zapomniany w dzisiejszych czasach gatunek muzyki.
Na próżno szukać w mainstreamie, na liście przebojów Billboardu, utworów utrzymanych w klimacie breakbeatowym. Mimo to, warto zapoznać się z tym gatunkiem, który - jakby nie patrzeć - pozwala poszerzyć horyzonty muzyczne. Najłatwiej zaś zaznajomić się z typem muzyki, poznając jego dokładną historię. Odpalcie więc płytkę Freestylersów i zanurzcie się w annałach muzycznej histori, do których zaraz się udamy.

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "B" jak "Breakbeat" - część 1.

Encyklopedia Muzyki: "A" jak "Acid jazz"



Wielu z was zadaje sobie pytanie - czym jest "acid jazz"?
Gatunek, który nonstop przewija się na składankach, w stacjach radiowych, i o którym rozmawiają ci, którzy chcą uchodzić za swoistą "muzyczną elitę". Ze względu na dużą ilość pytań o ten gatunek muzyczny, którą dostaję, zdecydowałem się wam wszystkim ten gatunek muzyczny przybliżyć.

Acid jazz jest gatunkiem muzycznym, który stanowi wypadkową jazzu, funku i hip-hopu. Z tego ostatniego, elementem, który zapożycza, są pętle perkusyjne. Acid jazz rozwinął się w Wielkiej Brytanii w późnych latach '80-tych i '90-tych. Gatunek ten możnaby rozpatrywać jako próby zaszczepienia - czy też "przeszczepienia" - jazzującego funku na gruncie elektronicznej muzyki tanecznej. Jako protoplastów acid jazzu często uważa się takich muzyków, jak Roy Ayers czy Donald Byrd. W acid-jazzie można znaleźć wpływy z takich gatunków, jak muzyka soul, house, czy disco.

Czytaj dalej Encyklopedia Muzyki: "A" jak "Acid jazz"

"Dobre, skip, skip, słabe, skip..." - o kulturze słuchania słów kilka cz.1

Nie da się zaprzeczyć, że rewolucja techniczna zrobiła dla świata muzyki wiele dobrego. Możliwości produkcji, realizacji, obróbki czy dystrybucji muzyki zwiększyły się na skalę, o jakiej tacy ludzie, jak Nat King Cole czy Smokey Robinson pewnie nawet nie marzyli. Talenty, które kiedyś pewnie mogłyby co najwyżej pograć przy ognisku, na harmonijce, dziś małym nakładem kosztów mogą same zbudować sobie przyzwoite studio i wysłać swoją taśmę demo na drugi koniec świata, czy spróbować wydania jej cyfrowej wersji.

My, jako odbiorcy, dostaliśmy możliwość sprawdzania znacznie większej ilości muzyki, konkurencja się zwiększyła, a poziom poszedł w górę.. Nie można jednak nie zauważyć, że "era MP3" (nieważne, czy mówimy o tych legalnych, czy kradzionych), przyniosła nie tylko niebezpieczeństwa, ale wręcz wywołała plagę. Plagę miłośników muzyki, którzy nie zasługują nie tylko na miano "fanów", ale nawet "słuchaczy".

Czytaj dalej "Dobre, skip, skip, słabe, skip..." - o kulturze słuchania słów kilka cz.1

"Kiedy życie to thriller" czyli parę słów od siebie

Śmierć Michaela Jacksona poruszyła cały świat. Media prześcigają się w kolejnych informacjach i spekulacjach, fani opłakują idola a muzycy publicznie wyrażają swoje ubolewanie - czy to wypowiedziami czy tribute'ami.

Również na naszych łamach swoimi odczuciami podzieliły się różne wpływowe osoby. Mimo tego postanowiłem stworzyć coś na kształt felietonu, by zebrać także własne refleksje i dodać parę słów od siebie. Poniższy artykuł zapowiada też właściwe felietony, które już niedługo zaczną - mam nadzieję, że dość regularnie - pojawiać się na naszych łamach. Póki co - parę słów o własnych wspomnieniach, mediach, wpływie Jacksona na bliski mi rap, oraz różnicy między "słuchaniem" a "słyszeniem".

Czytaj dalej "Kiedy życie to thriller" czyli parę słów od siebie

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music