x

50 Cent feat. Ne-Yo "Baby By Me" - nowy klip!

Before I Self Destruct ostatnio wypływa na szerokie wody Internetu. Na razie stopniowo, ale sporo kawałków trafiło już na gorące łącza na długo przed premierą albumu. My mamy dla was kawałek singlowy do numeru Baby By Me z Ne-Yo oraz świeżutki klip z gościnnym udziałem... Kelly Rowland.

Jaką strategię promocyjną w kampanii Before I Self Destruct wybrali Fiddy i Dr.Dre? Czego możemy spodziewać się po albumie? Czy Curtis zmiękł? Zapraszamy do sprawdzenia.



Pierwszy singiel z pewnością jest ukłonem w stronę "miękkiego elektoratu", czyli ludzi, którzy nie są specjalnie związani z rapem, ale chętnie posłuchają hiciora z niegrzecznym dzieckiem z ghetta. Niespecjalnie forma lovesongu pasowała nam do wizerunku szefa G-Unit, ale patrząc z perspektywy np. na numer 21 Questions można stwierdzić, że Curtis "może wszystko", nawet za cenę częściowej zmiany wizerunku. Czy to jest złe? Niekoniecznie, jeśli zrobi się to z klasą. Muszę przyznać, że w kategorii hip-popowych singli Baby By Me jest jednym z najciekawszych jakie słyszałem w tym roku. Dlaczego?

Po pierwsze za bit odpowiada Polow Da Don, który potrafi niesamowicie przyjemnie zaskoczyć. Początkowo wydaje się, że to zwykły syntetyk, ale po czasie jego bity zaczynają się wbijać w głowę jak w przypadku rewelacyjnego Hero Nasa. Po drugie Ne-Yo to jeden z najgorętszych wokalistów mainstreamu. Po trzecie klip Chrisa Robinsona to robota, która zasługuje na olbrzymie brawa. Tak to powinno wyglądać w głównym nurcie. Szkoda tylko, że w tym wszystkim 50 został gdzieś zepchnięty na drugi plan, a jego rymowanie "star" do "more" trochę irytuje. Założę się, że kolejne single będą zupełnie inne. Before I Self Destruct już 16. listopada!



Dodaj komentarz

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music