x

Skorup "Droga Watażki" [LP] - recenzja

Byłem strasznie ciekaw tej produkcji. Skorup jest na tyle nieprzewidywalny i kreatywny, a do tego doświadczony, że jego materiałów zawsze słucha się z towarzyszącym nam lekkim szokiem, ale i uśmiechem na ustach. Tak było w przypadku znakomitej Pieśni Wajdeloty i tak też jest w przypadku Drogi Watażki. Pierwszy dobry znak. Polski rap raczej zamyka horyzonty myślowe niż je poszerza.

Kiedy usłyszałem Wiodę Sobie spodziewałem się na albumie większego stężenia wygłupów, co dodatkowo podkreśliło jeszcze video do Komórki, Tkanki, które jakby ktoś nie wiedział traktuje o "śmierdzących bonach". Okazało się, że wcale tak nie jest. Drugi dobry znak. Nie tak łatwo zaszufladkować tego kota.

Trzecim jest zaskakująco wysokie jak na polską, legalną produkcję stężenie klasycznego brzmienia z głębokim basem i łupiącą perkusją. Sam Skorup wraz ze swoimi "ananasami" stworzył dzieło, które brzmi jakby wyszło spod ręki jednego, bardzo zdolnego producenta. Co więcej, ciężko się oprzeć wrażeniu, że ten beatmaker zrobił je w połowie zeszłej dekady. Ciężko wskazywać tutaj na jakichś faworytów. Płyta jest spójna i słucha się jej na raz, czasami kilka razy z rzędu. Czwarty dobry znak. To zjawisko, które w polskim rapie trafia się maksymalnie kilka razy w roku, a czasami wcale.

Skorup to Skorup. Osoby, które nie miały okazji usłyszeć jego rapu i tak nie zrozumieją nic z moich prób oddawania jego stylu. To wariat, indywiduum, które jednocześnie jest tak zabawne i charyzmatyczne, że nawet przez sekundę nie żałowałem oddanego tej płycie czasu, a było go sporo. Jako raper ma kilka wielkich zalet. Po pierwsze jego styl jest niepodrabialny i jedyny w swoim rodzaju. Po drugie, pomimo, że w pierwszej chwili MC sprawia wrażenia żartownisia, w rzeczywistości w tekstach przenosi dużo ciekawych obserwacji, wniosków i wartości. Wady? Czasami ciężko traktować go poważnie. Poza tym na taki rap trzeba mieć nastrój.

Na Spinnerze od samego początku staramy się nagradzać niewymuszoną oryginalność. Skorup z pewnością jest wyjątkowy i jak możecie wywnioskować z naszego videowywiadu nie jest to poza. On po prostu jest "gagatkiem" z Gliwic, który robi rap w swój sposób i robi go znakomicie. Wątpię, żeby potrafił zrobić to inaczej. Nie ma takiej potrzeby. Czy na taki rap jest zapotrzebowanie w kraju w którym nadal panuje kult wielkiej spiny? To już pytanie do was. Chciałbym, żeby Droga Watażki znikała ze sklepowych półek w mgnieniu oka, bo już czekam na kolejną płytę Skorupa. Czwórka z plusem.

Komentarze użytkowników(1 of 1)

Dodaj komentarz

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music