x

Klasyk Na Weekend: Lil Keke "Don't Mess With Texas"

Obecnie scena południowa zdecydowanie dominuje i skupia na sobie największe zainteresowanie. Mimo że trendami z niej pochodzącymi inspiruje się westcoast, a Nowy Jork przeżywa kryzys, to nadal wiele osób nie zauważa "trzeciego wybrzeża".

W roku 1997 sytuacja Brudnego Południa była dużo gorsza i stało ono w cieniu. Ale i wtedy wychodziły płyty, które kazały zwrócić uwagę na przegapiany i niedoceniany Teksas.


Idealnym przykładem takiego albumu jest debiut członka Screwed Up Click, zatytułowany nota bene Don't Mess Wit Texas. Lil Keke jest prawdziwym weteranem sceny południowej, nadal aktywnym i trzymającym wysoki poziom i na pewno warto przyjrzeć mu się bliżej... mimo niezbyt szczęśliwej i mało zachęcającej ksywki. Powodów jest wiele. Przede wszystkim - to naprawdę stylowy zawodnik, świetnie czujący southowy groove, dysponujący dużymi umiejętnościami i charakterystycznym, kąsającym flow. S.U.C. za to jest nazywana wizytówką niezależnego południa, a Keke swoim debiutanckim krążkiem dobitnie pokazał dlaczego.

Argument nie do podważenia to niepowtarzalny, rozbujany klimat lat 90-tych - mimo tego, że dopiero teraz południe zostało w pełni dostrzeżone, to właśnie wtedy brzmiało najlepiej. Grube i dopieszczone bity od Solo i Double D sprawiają, że głowa sama się kiwa i dają Kekemu idealne pole do popisu. A ten robi wszystko, byście naprawdę docenili south. Numer Call It What You Want znany też jako Southside to świetny lokalny anthem, a It's Going Down z pewnością skojarzycie z niedawnym hitem. To nie przypadek, bo Yung Joc jedynie sfollowupował track, który w Teksasie był dobrze znany od dekady... Dodajmy do tego udane featuringi i wpadające w ucho śpiewane refreny i dostaniemy krążek, którego słucha się z niekłamaną przyjemnością.

Don't Mess Wit Texas to wzorcowy przykład materiału, który powinien zamknąć gęby hejterom południowego rapu. Dopracowane, klimatyczne i bujające bity, stylowa i charyzmatyczna nawijka oraz wszechobecny groove, który sprawia, że płyta nadaje się na słuchawki, do fury i gdziekolwiek indziej. Nie skreślajcie tego z góry - nie warto.


Komentarze użytkowników(1 of 1)

Dodaj komentarz

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music