Zgodnie z obietnicą The Game... Przepraszam... Game dostarczył nam pierwszy singiel z jego nadchodzącego czwartego już oficjalnego albumu zatytułowanego The R.E.D. Album. Nie jest to bynajmniej byle jaki kawałek, bo wyprodukował go człowiek odpowiedzialny za taką ilość hitów, że głowa mała. Naturalnie chodzi mi o Timbalanda. Jeszcze parę lat temu automatycznie oznaczałoby to "mamy hita", dziś bywa z tym różnie.Krazy to numer, w którym gościnnie pojawia się Gucci Mane, raper z Atlanty i właściciel So Icy Entertainment. Bit z Virginii, flow z Kalifornii i flow z Georgii. Jak wypadła taka międzystanowa mieszanka?
Nie jest najgorzej. Muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś znacznie, znacznie, znacznie gorszego. Jak pomyślałem o ostatnich pomysłach Timbo i tym, że Game zaprosił sobie do singla komercyjnego gościa z południa, spodziewałem się płytkiego, elektronicznego pseudobangera. Na szczęście się myliłem.
Krazy to przyzwoity, imprezowy kawałek, który przy odrobinie dobrej woli może nawet nieźle rozbujać. Nie ma tutaj wyszukanych linijek i olśniewającego flow, bit nie jest szczytem możliwości Timbalanda, ale wszystko trzyma się kupy i w ogólnym rozrachunku daje radę.















Komentarze użytkowników(1 of 1)
GREGORat 10-30-2009
GAME i Timbalandem wysmażyli solidny, acz niezbyt finezyjny numer. "Krazy" da się posłuchać, ale numer jakoś nie buja:( na THE R.E.D. ALBUM czekam z pewnymi obawami...
iTakat 10-31-2009
Co najlepsze timbo nie zrobił kolejnego bitu Ale furtado albo Justin ;] Kawałek 4+/6 ;]