
Nie sposób zapomnieć takich ekip jak Juice Crew. Zebrana wokół Marley Marla grupa do dziś pozostaje klasycznym przykładem gwiezdnego kolektywu. Ksywki Big Daddy Kane'a, Kool G Rapa, Masta Ace'a czy MC Shan'a zawsze przez raperów były wymawiane z zasłużonym szacunkiem.
Bardzo podobnie sprawa zawsze miała się z Mr. Magic'iem, jednym z pierwszych rapowych DJ'ów radiowych. Magic wychował setki słuchaczy i artystów z Nowego Jorku (przypomnijcie sobie chociażby wersy z Bang This Blaq Poeta czy z Juicy Biggiego). Miesiąc temu dowiedzieliśmy się, że Mr. Magic zmarł na zawał serca drugiego października tego roku. Ekipa z która DJ był zawsze związany musiała zareagować.
O reaktywacji składu mówiło się dużo, planowana była wspólna trasa koncertowa, kręcenie filmu dokumentalnego, swego czasu plotki mówiły nawet o albumie. Ciężko było się ponownie zjednoczyć, ale w tak wyjątkowej i smutnej sytuacji członkowie Juice Crew postanowili spotkać się jeszcze raz w studio. Nie jest to co prawda kolektyw w pełnym składzie, ale mamy tutaj zwrotki Big Daddy Kane'a, Roxanne Shante, Biz Markie'go, Craiga G, MC Shana i TJ Swana. Wszystko oczywiście na bicie Marla.
Nie wiem czy takiego kawałki w ogóle powinno się w jakiś sposób komentować, ale powiem szczerze, że dawno nie cieszyłem się tak słysząc jakieś powroty po długiej nieobecności. Juice to gwarancja jakości. Nawet po bardzo wielu latach. Spoczywaj w pokoju Magic...















Komentarze użytkowników(1 of 1)
Strahoat 10-30-2009
sampelek ten sam, co u Zeusa w "Światłach" ;)
RIP Mr. Magic