
Nie da się ukryć, że mainstream, ale również hip-hop ogólnie, cierpi od jakiegoś czasu na chroniczny brak charyzmy, żeby nie powiedzieć dosadniej - liryczną kastrację. W zalewie tych wszystkich plastikowych laleczek, które próbują wmówić nam, że są gangsterami z ghetta, The Game prezentuje się jak Golliat przy Dawidzie, choć wielu jego wiarygodności też ma sporo do zarzucenia.
Otóż panie i panowie... The Game'a już nie ma. Od teraz raper z Compton kazał mówić na siebie Game, bez żadnych przedrostków. Czyżby mania Sean'a Combsa była zaraźliwa? Ważne jest również to, przy jakiej okazji zakomunikował to Światu.
Raper, któremu niebawem stuknie trzydziestka, zbiera się do czwartego studyjnego albumu w swojej karierze. Wstępnie zatytułował go The R.E.D. Album. Na następny tydzień zaplanowano premierę dwóch singli. Pierwszy - street-singiel zatytułowany Crazy - został wyprodukowany przez Timbalanda, a gościnnie usłyszymy w nim Gucci Mane'a. Niedługo po nim ma ukazać się kawałek L.A. Girl z gościnnym udziałem próbującego rehabilitować się po skandalach Chrisa Browna. Produkcją pierwszego mainstreamowego singla zajął się nie kto inny jak Pharrel Williams z The Neptunes.
Dowiedzieliśmy się również, że gościnnie na albumie mają pojawić się Akon, Young Jeezy, Beanie Sigel, Rick Ross i Diddy. Bity podrzucili Akon, Pollow Da Don, Cool&Dre i DJ Khalil. Coś czuję, że nie będzie to powtórka poziomu The L.A.X.















Komentarze użytkowników(1 of 1)
GREGORat 10-24-2009
Tak czy owak czekam na nowy krążek THE GAME... przepraszam GAME'a:)
Zestaw gości nie wróży najlepiej, ale wypada poczekać na single promocyjne, a potem na cały almub. Wówczas dopiero przyjdzie oceniać. Bo jak mówi stare przysłowie: "Nie oceniaj książki po okładce".
fredziuat 10-25-2009
bedzie tak jak z busta rhymes'em. Duzo naobiecywal, po the big bang ludzie az zaczeli sie slinic, a tu dupa, dno.
ecko001at 10-29-2009
autor tych tekstow ma chyba jakis kompleks na punkcie gangsterki,proponuje poczytac troche biografie paru raperow,moze byc 50 centa moze byc game'a i dopiero sie wypowiadac.