Ostatnio zostałem zapytany, kogo na polskiej scenie najbardziej można by porównać do Big L'a. Pytanie ciężkie, bo nie za dużo mamy graczy, którzy potrafią rzucać mocne, celne, bezczelne, a zarazem przestylowe linijki bez silenia się na wydumane dwuznaczności i bez nawijania o niczym.
Pierwszym, który przyszedł mi do głowy (poza Mesem - patrz featuring na Fabule) był Reno. A idealnym przykładem na potwierdzenie niech będzie ten numer.
Nagrane razem z Lilu Jestem z tobą usłyszeliśmy parę lat temu przy okazji warszawskiego konkursu dla nowych twarzy Hip Hop Praga. Słychać tam jeszcze flowowe niedostatki, a nawijka nie płynie tak jak na Ortedze, ale poszczególne wersy naprawdę wbijają się w głowę i zapamiętujemy je na bardzo długo. Przykłady? "Tu gdzie hajs to bóg nie dziw się, że rap to gospel" czy "Jak schudniesz parę kilo to przytyjesz parę funtów" mówią same za siebie. Sprawdźcie to.















Komentarze użytkowników(1 of 1)
marcinpeat 10-23-2009
"Robię się zbyt uczuciowy, myślę tylko o tym żeby, jak najszybciej przytulić trochę floty."