Lil Boosie to młody reprezentant Luizjany, kojarzony chociażby z UGK - Pimp C przygarnął go pod skrzydła i pozwolił pójść do przodu. Niedawno do sklepów trafiło jego drugie majorsowe wydawnictwo - Superbad: The Return of Boosie Bad Azz i zadebiutowało od razu na 7 miejscu listy Billboardu.
Jeśli mam być szczery, to z ksywkami Lil Boosie i Webbie (bo wyjątkowo często pojawiają się "w zestawie") miałem same złe skojarzenia, przez denerwujący skrzeczący głos i brak innych cech charakterystycznych. Takie numery jak ten mogą na dobre zmienić moją opinię.
Skrzeczący wokal nie denerwuje, a odpowiednio i klimatycznie wykorzystany staje się dużym atutem. Pewne i wyraziste flow wpada w ucho i skupia uwagę, a koncept na numer oferuje coś ponad hustlerskie przechwałki. Numer mało singlowy... ale zarazem bardzo dobry singiel, który może zachęcić wiele osób do sprawdzenia płyty. Duże brawa też za świetny klip, odpowiednio wzmacniający lekko psychodeliczny klimat i profesjonalną grę aktorską Boosie'ego - naprawdę można zacząć się bać.















Komentarze użytkowników(1 of 1)
Krzysztofat 10-18-2009
WBW kurwa wrzucac!!