Pozornie niedostępny mur między Radiohead, a Red Hot Chili Peppers został właśnie sforsowany. W ubiegłym tygodniu Thom Yorke ogłosił, że zakłada nowy zespół. Z niejakim Michaelem Peterem Balazaryem, znanym lepiej jako w Flea - w składzie. "W ostatnich tygodniach powołałem do życia grupę. Trochę dla zabawy grania na żywo materiału z The Eraser i nowych piosenki, trochę, aby sprawdzić, co z tego wyjdzie", zapowiedział Yorke na oficjalnej stronie Radohead.
W składzie zespołu - obok Thoma - znaleźli się współpracownik R.E.M. i The Smashing Pumpkins (Joe Waronker), stary znajomy Radiohead (Nigel Godrich), wreszcie brazylijski muzyk (Mauro Refosco). Największe emocje wzbudził jednak udział w projekcie basisty Red Hot Chili Peppers, szalonego Flea.
Na tym nie kończą się ekstrawagancje Yorke'a.
"My naprawdę nie mamy nazwy", ogłosił. "A koncerty, które szykujemy nie będą zbyt długie, bo... nie mamy jeszcze zbyt wiele przygotowanego materiału".
Zespół ma już za sobą pierwsze występy w Los Angeles. Jak wypadły? Zobaczcie kilka filmików z tych niezwykłych koncertów.
Thom Yorke jest teraz nadzwyczaj twórczy. Trudno jednak nie zadać pytania, co dalej z Radiohead?














