To już powoli robi się nudne. Każda inicjatywa wychodząca od Rhymesayers nakręca nam taką zajawkę, że nie możemy napisać o niej nic złego. Na szczęście tym razem jest podobnie. Nuda nigdy nie sprawiała mi tyle przyjemności. Mamy dla was świeżutki klip czterech postaci związanych z labelem, które właśnie ruszyły we wspólną trasę i chciały ją trochę wypromować.Pomysł? Kiedy mamy do czynienia z artystami pokroju Toki Wrighta, Evidence'a, BK-One'a i Brothera Aliwystarczy dobry sampel, trzy kratki, trzy długopisy i trochę czasu.
No i co? Powstał kozacki kawałek, ale sam kawałek mógłby nie wywołać takiego zajawkowego efektu. Panowie postanowili nakręcić klip na totalnym spontanie. Bez podkładania dźwięku. Wszystko jest nagrane w pokoju w którym się znajdują, zwrotki jadą na żywo i robią to naprawdę świetnie.
Video oczywiście nie jest powalającym obrazem w stylu Hype'a Williamsa. Nie miał być. Moim zdaniem, przyjęta tutaj koncepcja zadziałała lepiej niż w ostatnich dokonaniach Hype'a, a kawałek jest totalnym masakratorem. Musicie to sprawdzić.














