Wydaje się, że po ostrym i bezkompromisowym numerze Death Of AutoTune popularność niestrawnego już efektu wokalnego trochę spadła... A na kim może się to odbić najbardziej?
No właśnie - dlatego po początkowym braku reakcji Ojciec Chrzestny AutoTune'a postanowił ostro zareagować. I w ten sposób Jayowi dostało się mocno od T-Paina.
"Jeśli cokolwiek jest martwe to powinien być to on. P**przyć Jay-Z, Jay ssie!" - ostre słowa jak na misia od refrenów, czyż nie? Wszystko miało miejsce w Las Vegas a najciekawsze jest, że gdy Jigga wykonywał D.O.A. na BET Awards T-P jak gdyby nigdy nic stał na scenie. Skąd zmiana zdania?















Komentarze użytkowników(1 of 1)
GREGORat 9-09-2009
No cóż - T-PAIN nie powinnien się konfrontować z JAYEM- Z bo mu do pięt nie dorasta. JAY zrobił szczery, dobry i prawdziwy numer. Mama nadzieje, że tacy giganci hip-hopu jak właśnie JAY- Z czy NAS będą skutecznie walczyć ze wszochogarniającym w osatnich latahc gatunek "plastykiem". T-PAIN w momencie swego mocego wjeścia na scenę był inny i ciekawy (nawet ze swym autotunem), ale dziś serwowany przez niego (i hcoćby AKONA oraz niestety ostatnio K.WESTA) styl się definitywnie przejadł...:(