
Okazuje się, że w czasach kiedy przemysł muzyczny na wskroś przeżarty jest komercją, chęcią zarobienia pieniędzy, a w teledyskach obecny jest niesmaczny aż momentami materializm, nadal znajdują się muzycy z pasją, dobrym sercem i chęcią uszczęśliwienia swoich fanów (a nie tylko uszczuplenia ich portfeli o niemałe często sumy). Pete Doherty, wokalista Babyshambles, dał bowiem prywatny koncert swojemu fanowi, który nie mógł pojawić się na jego koncercie!
Pewien nastoletni fan z Londynu został poproszony, przez organizatorów jednego z ostatnich koncertów Pete'a, o opuszczenie lokalu, ze względu na bycie niepełnoletnim. Muzyk jednak - nie chcąc pozostawiać swojego fana smutnym - zaprosił nastolatka i towarzyszącą mu mamę do swojej garderoby, gdzie dał im prywatny koncert.
Jak mówi nastolatek, który chce zachować anonimowość: "Pete dał mi swój notes i powiedział 'Napisz, jakich utworów chcesz posłuchać'. Potem grał, tylko dla mnie i mojej mamy, przez całą godzinę. To było fantastyczne!".
Szkoda, że tak niewielu artystów w dzisiejszych czasach stać na tego rodzaju gest. Pete Doherty tym razem ewidentnie świeci przykładem - i oby był to sygnał i jednocześnie inspiracja dla innych.














