Nawet najwięksi fani Jurassic 5 jako całości pewnie po cichu wieczorami modlili się o solówkę Chaliego 2Ny. To gigant, geniusz i właściciel głosu, który zabija od pierwszego wersu. To automat do rapowania, obdarzony takim flow, że ścisły czubeczek w kwestii bitowego podróżowania słuchając go wpada w kompleksy. Bezdyskusyjnie jeden z największych talentów raperskich dwóch ostatnich dekad. Teraz możemy posłuchać go solo.Fish Outta Water było zapowiadane od bardzo, bardzo dawna. Potem ugrzęzło w korporacyjnych machinach i słuchacze zostali pozbawieni możliwości dostania go w swoje łapska. W końcu udało się uwolnić, a Decon Records postanowił wydać płytę. Warto było czekać?
Czy ta płyta w ogóle ma słabe strony? Jedną z niewielu jest trochę nietrafiona okładka. Poza tym mamy do czynienia z płytą, która spełnia swoje zadanie w stu procentach. Co nim jest? Oczywiście świetna zabawa i rozbujanie waszego ciała do różnorodnych rytmów. Mamy tutaj numery czerpiące z dancehallu, soulu, funku i przeróżnych odmian hip-hopu. Spoiwem jest Chali w wysokiej formie i równie wysoki muzyczny poziom, który właściwie nie spada.
Tuńczyk czuje się tu jak, nomen omen, ryba w wodzie. Nieważne czy nawija tutaj nowoczeny street singiel w typie Lock Shit Down, conscious-rap jak Righteous Way, grafficiarski oldschool w Graff Time czy soulfulowy banger jak Don't Stop, zawsze nas buja. Zawsze! Raz każe nam skakać, raz kołysze w wolniutkim tempie, ale nigdy nie zostawia obojętnym. Z takimi producentami, jak Jake One, DJ Nu-Mark Scott Storch czy Emile (co za forma!) zadanie to było o połowę łatwiejsze. Takich bitów potrzebował. Porusza się po nich jak wariat, a jego tubalny głos nadal robi wrażenie jak na epce J5.
Słyszałem już marudzenia, że za dużo tutaj jamajskich inspiracji i dancehallowej prostoty... Gdyby każdy raper tak pływał po tych riddimach to możnaby tego słuchać 24/7. Nie pasują tutaj bardziej nowoczesne bangery? Ta, jasne... So Crazy i Lock Shit Down to arcydzieła. Jedynym powodem dla którego nie postawię tej płycie szóstki jest to, że jest rewelacją, a nie rewolucją. Trochę szkoda, że Chali 2Na nie zaskoczył nas czymś zupełnie nowym, alei tak jego muzyczny rozwój jest imponujący. 5+. Let's party!















Komentarze użytkowników(1 of 1)
ehmat 8-16-2009
Danielu... pierwszy raz zgadzam sie z toba w 100% Jak dla mnie arcydzielo !