x

Stylowa Spółka Społem "Powrót Do Przeszłości" (Przegapifszy #11)

Polscy raperzy, szczególnie Ci starsi, bardzo często podkreślali, że korzeniami hip-hopu nie są wcale jego korzenie w Polsce. Podkreślali swój związek z kulturą, z czterema elementami, z oldschoolowymi zajawkami, muzyką mistrzów pokroju Afrika Bambaata czy DJ'a Kool Herca. Czasem, nie można było oprzeć się wrażeniu, że to że rozumieją to raperzy nijak nie przekłada się na rozumienie korzeni tej muzyki przez słuchaczy. Na potwierdzenie tego stwierdzenia mamy namacalny dowód.

Stylowa Spółka Społem, była przez mnie kojarzona znacznie bardziej jako jedna z najlepszych polskich ekip breakdance, słynąca z ciekawych pomysłów i świeżego podejścia do tańca. Kiedy dowiedziałem się o ich debiucie muzycznym w Asfalt Records, byłem mocno zaskoczony, ale i zaciekawiony....

Decó jest tu postacią centralną - odpowiada za warstwę rapową i zdecydowaną większość bitów. Pomaga mu DJ Domel, który swoimi gęstymi, trafionymi skreczami i dwoma świetnymi bitami doskonale uzupełnia swojego kumpla. Decó to raper nieprawdopodobnie pozytywny. Konia z rzędem temu, kto znajdzie chociaż trzy lepiej poprawiające humor płyty w polskim rapie. Mamy tutaj świetnie brzmiące, oldschoolowe, proste bity oparte często tylko na mocnej perkusji, basie i jednym lub dwóch prostych sampelkach i to działa. Czuć w tym kreatywną inspirację Jurassic 5 i Tribe'ami i olbrzymi szacunek dla "ojców założycieli". Sporo tutaj tanecznych rytmów w starym stylu... Ta płyta brzmi nie tylko bardzo dobrze, ale i oryginalnie (swoją dorgą, masteringiem zajął się Emade).

Co się tyczy warstwy rapowej, w jednym względzie Decó na pewno nie ma sobie w Polsce równych. Gra słów, zabawa brzmieniem wyrazów, dwuznacznościami i to wszystko na poziomie nieosiągalnym dla zdecydowanej większości polskich raperów. Decó oprócz tego, że jest w tym niesamowicie skuteczny i efektowny to dodatkowo ma takie poczucie humoru, że ciężko siedzieć smutnym przy Powrocie Do Przeszłości. Rzadko trzyma się tematu, ale jeszcze rzadziej to w jakimkolwiek stopniu przeszkadza. Szlugi na pewno zostaną docenione przez wszystkich nałogowych palaczy, 3S to wyśmienity bangerek w starym stylu, a Królewna Śnieżka potrafi rozbawić jak mało co, nawet mimo to, że nie jest to specjalnie ambitne poczucie humoru. Nie można też nie zwrócić uwagi na doskonałą grę głosem, doświadczenie, luz... Tego typa naprawdę słucha się z przyjemnością.

Jak to możliwe, że płyta na tak wysokim poziomie, wydana przez jeden z najbardziej szanowanych labelów w Polsce sprzedała się w tak żenującym nakładzie, że sam wydawca mówił, że więcej płyt rozdano w ramach promocji niż sprzedano? W Polsce takiego brzmienia się nie ceni. Kiedy coś jest pozytywne, to jest podejrzane, jak ktoś ciągle żartuje, bawi się i tańczy, to znaczy, że to jakiś przekręt... Może kiedyś to podejście się zmieni. W sumie ciężko dziwić się Tytyusowi, że przestał wydawać debiuty. Wam serdecznie polecam ten album, który nadal możecie kupować na Asfalt Shopie. Naprawdę powinniście. Tym bardziej, że teraz w promocji kosztuje niecałe piętnaście złotych.


Komentarze użytkowników(1 of 1)

Dodaj komentarz

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music