Alchemist zbliża się wielkimi krokami do premiery drugiego producenckiego LP Chemical Warfare, które trafi do nas w najbliższy wtorek. Gościnnie pojawi się tam m.in. Eminem, z którym Alchemik Dźwięku trzyma się ostatnio bardzo blisko.
Dlatego ciekawy jest jego komentarz do sprawy, która na jakiś czas zbulwersowała opinię publiczną - a mianowicie na skandalu (jak się okazało ustawionym) w trakcie MTV Movie Awards, gdy Sacha Baron Cohen w roli Bruno wylądował zadkiem na twarzy Shady'ego.
Zbulwersowany raper opuścił salę a filmiki ze zdarzenia zaczęły zapełniać Internet. Po paru dniach Marshall wyjawił jednak, że był to żart Cohena, na który on sam wyraził zgodę i o którym zosta zawczasu uprzedzony. A co na to Alchemist? Potwierdził, że wszystko było zaplanowane i znakomicie zagrane. A największym problemem było powstrzymanie śmiechu przez Bizzarre'a, który mógł popsuć całą dramaturgię.















Komentarze użytkowników(1 of 1)
dr. drechat 7-03-2009
A po co ten cały skandal? Żeby ludzie przypomnieli sobie o kimś takim jak Eminem po 4 latach. Jeszcze większa promocja. "Skandal"-podpucha zapewne nie miała wyjść na jaw. Płyty by wtedy szły jak świeże bułeczki bo to od rapera który wzbudził tak zajebiste kontrowersje.