x

Michael Jackson nie żyje!



Właśnie otrzymaliśmy bardzo smutną wiadomość - legendarny piosenkarz Michael Jackson zmarł po zawale serca. Podajemy ją wam jako pierwsi w Polsce. Poniżej więcej informacji na ten temat.

Michael Jackson miał zawał serca w czwartkowe popołudnie. Tak jak donosiliśmy wcześniej, do jego domu została wezwana karetka. Przybili lekarze stwierdzili brak pulsu, którego na miejscu nie udało się przywrócić. Mimo to, piosenkarza przewieziono do szpitala, gdzie podjęto kolejne próby reanimacji. Niestety, według ostatnich doniesień, nie zakończyły się one powodzeniem.

Przez kilkadziesiąt minut lawinowo dochodziły do nas - nierzadko wykluczające się - informacje. Część mediów podawała, że Michael jednak żyje, inne - że znajduje się w głębokiej śpiączce. UCLA Medical Center, gdzie został przewieziony Michael i do którego działu prasowego dzwoniliśmy, odmówiło nam udzielenia komentarza na temat "stanu zdrowia pana Michaela Jacksona", argumentując to ochroną danych osobowych oraz troską o dobre samopoczucie pacjentów szpitala.

Aktualnie w mediach pojawia się jednak coraz więcej doniesień, z których wynika, że informacja o śmierci piosenkarza jest jednak - niestety - prawdziwa, choć - co warto mieć na uwadze - wciąż niepotwierdzona przez wiarygodne i jednocześnie bezpośrednio z Michaelem Jacksonem związane media.


Cały czas - mimo późnej pory - specjalnie dla was monitorujemy sprawę. Jeśli tylko pojawią się nowe szczegóły, opublikujemy je na naszych łamach niezwłocznie. Miejcie Spinnera na oku.

[Aktualizacja - piątek, 1:00 AM] -
Portal CNN.com donosi, że wejście na oddział intensywnej terapii UCLA Medical Center zostało zablokowane przez ochroniarzy, na oddział nie jest wpuszczany nawet personel szpitalny. Dodatkowo, agencja Associated Press potwierdziła informację o śmierci legendarnego piosenkarza.

Michael Jackson w sierpniu skończyłby 51 lat. Jego muzyczna kariera trwała większość jego życia. Michael, po wielu ciężkich latach, szykował się do powrotu - w połowie lipca miał rozpocząć serię koncertów w londyńskiej O2 Arena, które miały przywrócić mu blask i splendor, oraz przypomnieć jego najlepsze dni. Niestety - nie dane nam już będzie zobaczyć Michaela w akcji. Pozostanie jednak w pamięci nas wszystkich, jako jedna z największych gwiazd popu w historii, prawdziwy rewolucjonista i innowator, zarówno w kwestii muzycznej - wyznaczając nowe bariery i łamiąc konwenanse - oraz stylistycznej, nadając gwiazdom popu i ich występom nigdy wcześniej niespotykany wymiar.

Świat muzyki będzie dużo uboższy bez Michaela. Będzie nam go wszystkim brakowało.

Komentarze użytkowników(1 of 2)

Dodaj komentarz

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music