Kolejne odsłony line-upu tegorocznego festiwalu Hip Hop Kemp podawały nam artystów zagranicznych. Teraz nadeszła pora na porcję rodzimych brzmień, która wygląda naprawdę ciekawie.
Usłyszymy bowiem - powracający po dekadzie - duet Warszafski Deszcz, który postara się o to, by nad Hradec przeszła ulewa. Oraz solidną rewolucję, która nadejdzie prosto ze Wschodu.
Mowa o ozłoconym niedawno Pihu z Białegostoku, oraz debiutującym niebawem pierwszym, legalnym krążkiem, TeTrisie z Siemiatycz. Obaj nie występowali jeszcze na Kempie, a ich koncerty powinny być naprawdę smakowitą przystawką do dań głównych. A jeśli o nich mowa to z artystów zagranicznych doszło parę kolejnych ksywek - J-Live, Planet Asia czy Adam Tensta. Do HHK już tylko dwa miesiące!














Komentarze użytkowników(1 of 1)
szx7at 6-23-2009
Tet jechał z tego co kojarze free na kempie, a więc występował ;)
Mateusz Nataliat 6-23-2009
Racja, ale występował nieoficjalnie - spontanicznie jako kempowicz, w line-upie debiutuje i tym razem zobaczymy go na głównej scenie a nie w hangarze na warm upie ;)
Pozdrawiam
Karol.at 6-23-2009
"scena to ściema a hip-hop sie sprzedał". Czytając jakiekolwiek newsy o Tedziku robi mi się nie dobrze. Nie jest on dla mnie jakąkolwiek ikoną polskiego rapu. Panu podziękujemy.
Ciekaw jestem co Pih pokaże ;)
gajowy88at 6-23-2009
a gdzie tu mówienie o nim jako o ikonie? , jest nagrywa od wielu lat i to jest niezaprzeczalne, to czy to się podoba czy nie to już sprawa indywidualna, wydał płytę z Numerem to się mówi o nim
Pituat 6-24-2009
Nie no bez jaj to już nie pamiętacie jak się Wuwua na kasetach puszczało? Tacy z was słuchacze? Rozumiem że teraz Tede to inna osoba, ale jeśli ktoś mówi że jest nikim to z siebie błazna robi. A jeśli chodzi o obecne czasy to Tede różni się od 99% innych polskich raperzyn tym, że mówi otwarcie hajs a nie narzeka jak mu źle biorąc dyche za koncert na wsi...