Wiele rzeczy można zarzucić Mos Defowi (np. nierówność dyskografii czy poziom części filmów w których wystąpił), ale na pewno nie brak oryginalności. Zazwyczaj objawiała się ona poprzez muzyczne eksperymenty, tym razem jest związana raczej z promocją i sposobem dystrybucji jego muzyki...Otóż po True Magic, które ukazało się bez okładki, bez klipu i bez promocji, teraz wyszło Ecstatic, które pojawiło się na CD (z okładką i klipem!), ale pojawi się też na... T-Shirtach?
Otóż tak... Mos Def we współpracy z firmą LnA wypuści serię koszulek, które z przodu ozdobione będą okładką z tyłu tracklistą oraz... unikalnym kodem, który po wprowadzeniu w odpowiednim miejscu umożliwi darmowe pobranie płyty z internetu. Kreatywność nie zna granic.
Póki co nawet bez koszulek Mighty Mos radzi sobie nieźle, bo z liczbą około 40 tysięcy egzemplarzy w pierwszym tygodniu wdarł się do Top 10 najlepiej sprzedających się płyt zeszłego tygodnia w kraju Wuja Sama. Recenzja Ecstatic na Spinnerze już za jakiś czas!














