Tak, tak - tytuł to nie zmyłka. Ale tym razem nie chodzi o odgórnie zaplanowaną akcję Wielkiego Joł. Chmury burzowe spotkają się tuż nad Spinnerem, na którego spadnie podwójna ulewa.
Mowa o dwóch niezależnych recenzjach Powrócifszy, które postanowiliśmy przedstawić po tygodniowym osłuchaniu się z powrotem legendy. Jak wyglądają prognozy pogodowe?
Odpowiemy choćby na pytania: Czy powrót po dekadzie to spontaniczna i kipiąca zajawką opcja, czy też średnio udany chwyt marketingowy. Czy Tede i Numer Raz wciąż potrafią znakomicie dogadać się na polu muzycznym, czy ich drogi rozeszły się przez ten czas na tyle, że przestali tworzyć zgrane duo? Jeśli jesteście ciekawi niezależnego ustosunkowania się do tych i innych kwestii, to wpadajcie do nas jutro. Sami jeszcze nie wiemy, na ile opinie będą zbiegać się, a na ile fronty burzowe pójdą w dwie różne strony, więc nie ma mowy o zaplanowanej zbieżności czy kontraście!















Komentarze użytkowników(1 of 1)
jaat 6-13-2009
Przecież widać że cały spinner od początku podnieca się WFD i pisze o nich w samych superlatywach, więc pewnie obie te "obiektywne" recenzje będą ociekać lukrem co nie będzie zgodne z prawdą bo z tej płyty udały im się tylko 2 kawałki - te promo. Reszta to już nieporozumienie. Nie to, że słabe, ale strasznie przereklamowane. Miała pie**olnąć ulewa, a moim zdaniem jedynie pokropiło. Nie wyszedł im ten "wielki powrót"