Nie wiedzieliśmy, że w niepokornym - często do granic wytrzymałości otoczenia - założycielu Oasis drzemie żyłka biznesmena. Po sukcesach osiągniętych wraz z bratem na rynku muzycznym, przyszedł czas na poszerzenie asortymentu: od czwartku Gallaghera można będzie nie tylko słuchać, lecz również się w (a może raczej: "u") niego ubrać!Już 4. czerwca artysta otwiera sklep odzieżowy, firmowany własnym nazwiskiem. Firma zwie się Pretty Green i dostarczy nam wszystko, co tylko zechcemy na siebie włożyć: od butów, po kapelusze. Dodatkowo, wchodząc na stronę, usłyszymy teaser premierowego kawałka Oasis.
Sam Gallagher stara się zachować wizerunek rockowego nonkomformisty. Sprawę ujmuje w krótkim komentarzu: "Ubrania i muzyka są moją pasją. Nie jestem tu po to, by kogoś orżnąć, albo dla pieniędzy. Robię to, ponieważ brakuje rzeczy, które sam bym nosił". W zapewnienia o braku zainteresowania lukratywnością interesu jakoś nie wierzymy, ale przecież to jego sprawa. Niech żyje prywatna inicjatywa!
Do biznesu zaproszono ponoć znane nazwiska świata mody, zaś cała kolekcja ma mieć charakter limitowany. Oczywiście, jak to zwykle bywa, Gallagher nie zaprojektuje niczego sam - jego rola sprowadzi się do zatwierdzania gotowych produktów.
Link do stronki znajdziecie tutaj, natomiast poniżej zamieszczamy promocyjny filmik: za muzyczne tło robi premierowy utwór Man Of Misery.














