Moby, człowiek-instytucja na elektronicznej scenie powraca z nowym albumem. Płyta zatytułowana Wait For Me ukaże się 29. czerwca i będzie szokiem dla wielu fanów. A wszystko za sprawą reżysera Mulholland Drive, Davida Lyncha!
Impulsem do powstania albumu była dla Mobiego przemowa Lyncha podczas rozdania brytyjskich nagród filmowych BAFTA. Reżyser krytykował w niej komercjalizację i ocenianie dzieł artystycznych wyłącznie pod względem finansowym. Poruszony tym Moby postanowił przy Wait For Me nie iść na żadne ustępstwa.
"Tworząc tę płytę, chciałem skoncentrować się na tym, by stworzyć coś, co kocham, nie oglądając się na to, jaką pozycję album zdobędzie na rynku", tłumaczy Moby w krótkim oświadczeniu skierowanym do fanów. "Powstała muzyka spokojniejsza od moich ostatnich dokonań, a także bardziej melodyjna, melancholijna i osobista".
To nie koniec niespodzianek!
Moby zrezygnował z pomocy grafików, a także z profesjonalnych sesji w studiu nagraniowym.
"Wait For Me nagrałem w domu z pomocą moich przyjaciół", wyjaśnia. "Okładka to moje dzieło, narysowane markerem na zwykłym papierze".
Na albumie usłyszymy szesnaście piosenek. Do jednej z nich - Shot in the Black of the Head powstał już teledysk w reżyserii Davida Lyncha. Możecie go obejrzeć na Spinnerze - klip prezentujemy poniżej.














