
Ostatnie wywiadowcze uderzenie w ramach Bay Area Week (poza suplementem, który dostarczymy wam niebawem) jest ostre jak... rap osoby, z którą mieliśmy przyjemność porozmawiać.
A jest to Spice 1 - weteran sceny Bay, charyzmatyczny i niepodrabialny gangsta-raper, dysponujący maszynowym flow i znakomitymi obrazowymi tekstami oraz dorobkiem kilkunastu płyt, w tym trzech złotych. Nie przypadkiem The Source w rankingu 115 najwybitniejszych artystów lat 1988-2003 umieściło go w pierwszej połowie stawki. Jego debiutancki album ten sam magazyn podał w czołowej setce najlepszych rapowych krążków w historii. My za to rano w cyklu Klasyk na weekend przedstawiliśmy wam jego trzecie dzieło.
Jeśli jesteście ciekawi, jak ma się Spice po postrzeleniu w grudniu 2007 roku, co sądzi o konflikcie Ice-T vs. Soulja Boy czy jakie było jego spojrzenie od środka na beef Wschód-Zachód (był przyjacielem 2Paca, a nagrywał też m.in z Method Manem) to zapraszamy do obszernego wywiadu.
Nie mogę nie zacząć od pytania o Twoje zdrowie - jak czujesz się teraz po postrzeleniu w grudniu 2007? Wszystko dobrze od czasu wyzdrowienia rok temu?
O tak, dzięki, u mnie już dobrze. Cieszę się, że jestem tutaj, ale mówiłem wam, że jestem niezniszczalny <śmiech> Żyję dzięki Bożej łasce.
Jaki wpływ wywarł na Ciebie ten incydent? Czy zmieniło to w jakimś stopniu Twoje spojrzenie na świat?
Tak, poczułem, że nie mogę tracić więcej czasu. Życie jest tak cholernie krótkie. Nigdy nie wiesz, kiedy nadejdzie Twoja kolej.
Robimy ten wywiad w ramach naszego Bay Area Week. Dlatego chciałem spytać, co Twoim zdaniem jest najbardziej charakterystyczną cechą rapu z Bay?
Nie mam pojęcia, Bay Area to nieprzewidywalny region...
A jaki numer nazwałbyś najważniejszym w historii Bay?
Zdecydowanie byłoby to I Got 5 On It. Także remix - jesteśmy tam wszyscy i wszyscy razem nagrywaliśmy to naraz w studio.
W ubiegłym roku wyraźnie poparłeś Ice'a-T, gdy zaatakował go rozwydrzony i pełny ignorancji dzieciak znany jako Soulja Boy. Myślisz, że to popularny trend w dzisiejszych czasach, że młodzi mają gdzieś wiedzę i klasyczne rzeczy i interesują się tylko tym, co powstaje teraz?
Jako O.G. czuję, że część tych gnojków zupełnie nie przejmuje się stylem i skillsami. Chcą tylko zdyskredytować i zniszczyć to, co zbudowaliśmy ja, 2Pac, Too $hort czy E-40. Dojadę każdego, kto będzie rozwalał tę grę, będąc wack'owym ścierwem bez umiejętności. Trzeba z tym skończyć. Przez to ludzie z ulicy, tacy jak ja, wyglądają na pozbawionych jakichkolwiek standardów. Nie hejtuję Soulja Boya, ale to muzyka dla dzieci. Jak chcesz posłuchać czegoś dojrzałego, pełnokrwistego, to uderzaj do nas.
A co myślisz o innych niż Soulja Boy młodych rapowych twarzach - kto z nich jest Twoim faworytem?
Mam respekt dla każdego, kto szanuje rapgrę, starego czy młodego - Young Jeezy, T.I., The Game, Twista, Snoop Dogg, Ice Cube, San Quinn. Słucham reggae i rapu, który ma sens, duszę. To naprawdę zakręcone chłopaki. Będę słuchał każdego, kto mówi mądrze i z sensem. Mam na myśli to, że mamy czarnego prezydenta. Raperzy muszą zwracać na to uwagę i używać mózgu w tekstach.














