Daz Dillinger to jeden z bardziej płodnych muzycznie zawodników na westcoastowej mapie. Regularnie dostarcza nam nowe albumy, jednak niestety w ostatnich latach ilość nie idzie w parze z jakością.
Zdecydowanie na dobre nie wychodzą mu przeróżne eksperymenty pokroju Gangsta Crunk. Mamy jednak nadzieję, że nadchodzące Public Enemiez wybije się ponad przeciętną. Pierwsze wrażenie możemy wyrobić sobie już po singlu promującym płytę.
I niestety... jest to typowy przeciętniak. Kolejny numer o swoim osiedlu, bez żadnych zaskakujących elementów, z przeciętnym refrenem i bitem, który ani specjalnie nie buja, ani nie wpada w ucho. Teledyskowi również brak koncepcji, mamy parę przeplatających się ujęć nawijającego członka Dogg Pound i tyle. Oby więc singiel nie był reprezentatywny dla całości. Premiera w wakacje.














