Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy o tym, że The Klaxons kończą pracę nad swoją nową, eksperymentalną brzmieniowo płytą. Dziś okazuje się, że na szybką premierę nie ma co liczyć. Wszystkiemu winna jest wytwórnia Polydor, która zażądała od zespołu nagrania albumu jeszcze raz!
"Zostaliśmy poproszeni o to, abyśmy sporą część materiału nagrali jeszcze raz", powiedział na łamach dziennika The Sun lider zespołu, Jamie Reynolds. "Zbyt mocno postawiliśmy na gęste, psychodeliczne brzmienie i to nie spodobało się przedstawicielom wytwórni".
Co ciekawe, The Klaxons postanowiło przystać na sugestię Pylodoru."Przede wszystkim, jesteśmy popowym zespołem. Nie myślałem tak o The Klaxons od dłuższego czasu, ale teraz się to zmieniło (...). Nagraliśmy naprawdę trudny album, ale to chyba nie jest właściwa droga dla nas", wyjaśnił Reynolds.
Lider The Klaxons zapewnia jednak, że nanoszenie wszelkich poprawek nie zajmie dłużej niż cztery tygodnie. Mimo to, o dacie premiery krążka nie wiadomo jeszcze nic.
Dyskografię The Klaxons zamyka debiutancki album z 2007 roku, Myths of the Near Future.














