Tak to już jest w najludniejszym kraju świata - wolne Chiny to taki sam oksymoron, jak biała czerń. Tym razem jego mieszkańcom odmówiono możliwości zobaczenia Oasis na żywo: zapowiadane od dawna koncerty w Pekinie i Szanghaju zostały odwołane przez rząd ChRL. A co konkretnie towarzyszom nie spodobało się w Brytyjczykach?
Chińscy urzędnicy dotarli niedawno do informacji, iż Noel Gallagher - gitarzysta i wokalista zespołu - zagrał w 1997 roku na koncercie poświęconym walce o Tybet. Jak dobrze wiemy, opinia Zachodu na temat przyszłości tego małego kraju jest, delikatnie mówiąc, odmienna od reprezentowanej przez oficjeli Państwa Środka.
Reakcja mogła być tylko jedna: blokada. Muzycy odnieśli się już oficjalnie do sytuacji - wyrazili swoje rozczarowanie oraz nadzieję, że w przyszłości włodarze Chin "przemyślą swą decyzję" raz jeszcze.
Niestety olimpiada już się skończyła, a rząd może spokojnie przykręcać śrubę - tyle z kwestią demokratyzacji przez sport.














